Tyle się przez ostatnie dni działo, że nie miałem kiedy napisać o pewnej sprawie. Ale to materiały na inne wpisy :>
Wreszcie, po kilku latach męczenia się na nie-moim sprzęcie (i odganiania natrętów [sióstr] kijem), mam własnego laptopa. Przyszedł dopiero dwa tygodnie temu, ale już mogę napisać, że jest świetny. Co prawda jeszcze go nie włączałem (prądu jeszcze nie dowieźli), ale jestem w stanie kilka słów napisać. Sam sprzęcior jest profesjonalnie wykonany i ładnie wykończony. A touchpad i klawiatura są tak genialnie zrobione, że aż chce się pisać i ruszać kursor dla samego ruszania... Sam ekran się tak błyszczy, że już nie potrzebuję lustra. W komplecie był też zasilacz i ściereczka do ekranu.
Ogólnie... to dobry sprzęt jest :)

Od... dwóch i pół roku byłem wiernym użytkownikiem Konnekta. Miał wszystko, co było mi potrzebne, ładnie wyglądał, nie miał reklam, no i co najważniejsze - był jedynym takim polskim multikomunikatorem.
Z Mirandą Ci ja miałem do czynienia jeszcze przed Konnektem - cały tydzień z nią obcowałem, po czym wkradł się błąd jaki i po trzykrotnym przeinstalowaniu powiedziałem jej papa
.
Jak więc się stało, że teraz siedzę na Mirce? Recenzja szlachecka z roku 2008, w wielu akapitach, nie wierszem, bo mi się nie chciało.
Wczoraj, około godziny 22:30 udało mi się przejść tę grę - w sumie w tym samym dniu co Adex ;) Jak obiecałem - teraz coś w rodzaju recenzji ;) Może zawierać spoilery (i raczej zawiera), tak więc lepiej nie czytaj, dopóki nie jesteś tak w połowie 4 sprawy. I tak, ja wiem, że jest niespójnie napisane, że szczególiki to z kosmosu biorę i że ogólnie jestem cyniczny.

Dokonałem niedokonalnego. Wielu mnie wcześniej wyśmiewało, że to się nie uda; że nie ma sensu. Ale ja dopiąłem swego!
Tada! Odpaliłem "Wiedźmina", tak, tę grę z łohoho wymaganiami, na nieobsługiwanym procesorze, nieobsługiwanej karcie graficznej i z niewystarczającą ilością pamięci RAM. A co! Gra działa nawet ładnie. Intro się odtwarza (i nawet się nie tnie!), menu działa płynnie. Trochę się chrupie przy ładowaniu (6 minut to chyba troszkę za długo). A sama rozgrywka... już się trochę tnie. Ale najlepszy jest fakt, że widoczne są (poza HUD-em) jedynie wielokąty :D
Może jak dokupię RAM-u... albo zmienię kartę graficzną... to wtedy się nagram. Jednak jedno jest pewne: "Wiedźmin" rusza nawet na moim złomie :D
Oto co się przedarło przez antyspam gmaila (i się specjalnie nie dziwię, nie było czego skanować ;)):

- chax: (23:23)
- znalazłem doskonały sposób na wyszukiwanie błędów w oprogramowaniu!
- Modrzew: (23:24)
- hm?
- chax: (23:24)
- nom, wymagania są dwa
- - jakiś programik albo skrypcik
- - kod źródłowy Internet Explorera
- teraz tak:
- każda linia wspólna sprawdzanego programu i kodu Internet Explorera jest błędem sprawdzanego programu
Poprzednio polecałem grę Miniball, teraz polecam inną małą ciekawą grę skonstruowaną w technologii Flash - Atome.
O co tu chodzi? Mianowicie, musimy utworzyć "drut kolczasty" z kulek z wiązaniami i dziurkami. Coś jak na chemii, tyle że nie ma tu pierwiastków - są tylko kolory kulek :)


