W dniu dzisiejszym dostałem papierek oficjalnie potwierdzający moją przynależność do "średniaków", czyt. osób z wykształceniem średnim.
Innymi słowy: tak, udało mi się ukończyć liceum, i to wcale dobrze - ze średnią powyżej 4 (dokładnie: 4.13). Wreszcie, po 12 latach nauki mam się czym chwalić - bo gimnazjum to każdy idiota może ukończyć, ale najlepsze ostrowskie el-o już nie :]
To teraz tylko matura i weźcie-dajcie-mi-święty-spokój-na-trzy-miesiące
.
W międzyczasie natomiast Z PRZYJEMNOŚCIĄ pozbędę się szkolnych zeszytów i książek. Nigdy więcej! <jupi>
A o tych trzech latach szybko nie zapomnę, i nie zamierzam ^_^ Było po prostu zajebiście.
Jedenasty kwietnia dwa tysiące dziewiątego. Według niektórych, jakieś święto religijne - Wielka Sobota czy coś takiego. A gdzie tam... Wszyscy naiwnie myślą, że dzisiejsze świętowanie ma coś wspólnego z chrześcijaństwem, ale ja Wam mówię - nieprawda to. Dzisiejsze święto jest zupełnie z innej okazji.
Otóż dzisiaj, w dniu tym wspaniałym cała Polska (i (wszech)świat) świętuje czwarte urodziny tego bloga!!!!!!!111111one

Statystyk robić żadnych nie zamierzam, bo i po co? Powiem jedynie, że tak jak byłem na pierwszej stronie listy użytkowników Joggera pod względem ilości wpisów (w pierwszej 50-tce), jak i komentarzy (w pierwszej 30-tce), tak nadal tam jestem i nie zanosi się na to, żebym z niej zniknął.
I aż się prosi, żeby na cześć pewnej Internet Hate Machine napisać: FOUR MORE YEARS!
Dobra, to kto zrobi 6000 FURGET w komentarzach? :3 6000 FURGET
Trochę późno, bo pewnej pani w pewnym okienku nie chciało się ruszyć czterech liter i wprowadzić moich danych do systemu... no ale cóż. Zgodnie z obietnicą złożoną przeze mnie tydzień temu - przebijam!

Pewnie się ktoś spyta, za którym razem. Ja odpowiem matematycznie:
Liczba moich podejść do egzaminu na prawo jazdy jest liczbą naturalną większą od zera oraz mniejszą lub, w najgorszym wypadku, równą liczbie podejść dowolnej osoby, która przystępowała do egzaminu na prawo jazdy co najmniej jeden raz.
Z tego miejsca chciałbym pozdrowić wszystkich, którym się udało tak jak mi, oraz jeszcze mocniej tych szczęśliwców, którym się nie udało. BŁAHAHAHAHAHAHA.

ChaoS;HEAd (zajebisty opening! ;3)

Fate/hollow ataraxia (jeszcze nieprzetłumaczone, a mój japoński jest nadal na poziomie podstawowym, więc raczej poczeka)

Utawarerumono

Clannad (ponad 300 godzin grania...)
Czasu, królestwo za czas! I tak (jak znam siebie) oleję maturę i zostanę ninja będę grać. W kolejności takiej, jak wymieniłem.

PROTIP: linijka zaczynająca się od "z udziałem".

- "Piwo jasne pełne pasteryzowane" marki Tesco - 1.35 PLN
- "Premium Lager Refreshing Beer" marki Tesco - 1.65 PLN
- "Chicken Flavour Noodles" marki Tesco - 0.49 PLN
- wzrost liczby odwiedzin po opublikowaniu tej notki - BEZCENNY
Są rzeczy, których nie idzie kupić bez płacenia ciężkich pieniędzy specjalistom od SEO; wszystkie inne bez problemu dostaniesz w Tesco.
Przy okazji, to jeden z nielicznych marketów, który nadal udostępnia darmowe foliówki.
Uważni czytelnicy tego bloga (są tacy oprócz mnie? o_O') zapewne pamiętają, jakim to anime się podniecałem ponad 9 miesięcy temu. Taaaak jest, mowa tu o Fate/stay night. Ci, którzy nie wiedzą, o czym mowa, niech cofną się te 9 miesięcy wstecz i przeczytają moją recenzję. Albo jakąkolwiek inną. Tak czy kwak - zdania mojego nie cofam, F/SN to dla mnie nadal perełka nad perełkami, i jeśli ktoś mnie prosi o polecenie jakiegoś tytułu, mam zwyczaj odpowiadać pytaniem, czy już to oglądał.

Ponad dziewięć miesięcy temu padły również słowa, napisane z konta Graveera:
A propos tytułu. Fate jest zrobione na podstawie gry hentajowej, więc nie martwiłbym się o to, że tytuł jest z d*py wzięty ;p
W tym momencie następuje mała przerwa na reklamy. (...JA CI ******* DAM GRĘ HENTAJOWĄ, TY ******** ******** Z ********* I ********* A TWOJA ******** TO ******** ********, ********!!!!!!!1111) Okej, już.
Cóż, expa za wiele w tym roku nie było, ale drop niezły.
Pierwszym prezentem, względnie niespodziewanym (dla reszty domowników) jest ten oto czarny drań:

Porównywać go ze starym kotem nie można. Stary to bojąca się wszystkiego oaza spokoju, młody zaś - istny tajfun. Wszędzie wlezie, wszystko podrapie, wszystkim się pobawi. A do tego względnie (jak na kota) mądry (raz mu kuwetę pokazałem i od razu załapał :P), no i mruczy przemożebnie. Jak traktor.
No i mały się nam do czegoś już przydał - wiedzieliśmy, że Paskud (stary kot) jest duży, ale teraz uświadomił nam wszystkim, że jest OGROMNY.
Drugi prezent był już bardziej spodziewany, ale wypróbować go będę mógł dopiero za jakiś czas, na treningu:

A do tego takie pierdoły, jak słodycze, pomarańcze, kosmetyki, skarpety (jedna para o_O). Cholernie się cieszę z nowego portfela, do którego udało mi się zmieścić wszystkie dokumenty jakie miałem, i jeszcze sporo miejsca zostało.
Ale wiecie... zawsze może być więcej ;) Jeśli chcecie, możecie w każdym momencie wspomóc biednego webdevelopera zafascynowanego Japonią, który nawet na piwo nie ma (tzn. wystarczy mi na jakieś tanie siki z Biedronki - tzw. "wyrób piwopodobny") - poniżej podaję numer konta ;) Akceptuję również przesyłki pocztowe z w/w trunkiem; po adres zgłaszajcie się na Jabbera.
84 1140 2004 0000 3102 3590 4257 [mBank]
z dopiskiem CYCKI, cobym wiedział, na co spożytkować
Inb4 wszystkie te "kartki z życzeniami świątecznymi" tudzież wszystkie te "świąteczne wierszyki", którymi jesteśmy co roku raczeni przez znajomych z GG/Jabbera/Naszej Klasy/Fotki/czegokolwiek.
Jeśli masz poglądy zbliżone do moich, a otrzymasz od kogoś kolejny wytwór pieprzonej, świątecznej komerchy - odpowiedz mu tym linkiem, pod którym delikwent znajdzie podziękowanie za jakże oryginalne i szczere życzenia.


