29wrz

Tak! Tak!! Tak!!!

Zapodano o 00:01 ø 30 komentarzy

Od dzisiaj nie będą mi się trzęsły ręce i serce nie będzie mocniej walić, gdy będę kupować pewne złociste trunki w sklepach spożywczych :>

Od dzisiaj wszystkie moje konta na Allegro i innych podobnych serwisach są formalnie ważne :>

Od dzisiaj jestem - formalnie, bo praktycznie to od zawsze - odpowiedzialny za wszystkie słowa, jakie tu napiszę :>

Od dzisiaj nie będzie (tj. nie powinno być) mi dziwnie, gdy ktoś się do mnie będzie zwracać per pan :>

Ci bardziej spostrzegawczy (szczególnie te osoby, co śledzą mojego bloga od dawien dawna) już pewnie wiedzą. A dla tych, którzy się jeszcze nie skapnęli... Tak, dzisiaj mi osiemnaście stuknęło :)

Mój tort urodzinowy :>

Ale zleciało... ja jeszcze pamiętam jak wczoraj urodziny szesnaste czy siedemnaste :D Wtedy określiłem się jako wersję 1.7, dzisiaj napiszę, że nie będzie 1.8 - od razu przechodzimy do 2.0. Bo 2.0 jest ostatnio w modzie ;D

Na Wasze nieszczęście, moi drodzy, nikt z Was nie będzie pierwszy. Przed wami była rodzina (~20 luda; wczoraj była impreza domowa, stąd ten tort), a punktualnie o północy 29 września odezwały się boty spamujące mi skrzynkę. Ale jak zawsze, czekam na życzenia od tych żywych ;> Potem zrobimy jakąś statystykę i zobaczymy, kto wygrał wycieczkę do Ugandy dla dwojga. :P

W związku z moim szalonym planem, który trochę będzie kosztować możecie wspomóc biedną "osobę fizyczną z pełnią zdolności czynności prawnych" przekazując datek na moje konto w ramach prezentu :) No bo trzeba siać, siać, siać!

Numer konta: 84 1140 2004 0000 3102 3590 4257 (mBank). Alleluja i do przodu!

Kategorie: Ja

01wrz

1 września!

Zapodano o 15:06 ø 18 komentarzy

No to co.

Żegnamy wakacje...

Żegnamy wakacje

...i witamy szkołę - wraz z Google Calendar w wersji wydrukowanej.

Witamy szkołę

Taki kalendarz na szafie to świetna sprawa. Mam już jeden na ścianie, ale służy bardziej jako dekoracja. Natomiast ten tutaj jest nie dość, że tani (dwie kartki A4 + tusz) to jeszcze całkowicie zniszczalny. Czyli można po nim pisać, mazać etc. Przydaje się to w dwóch celach: a) zaznaczanie ważniejszych dat (a pola są na tyle duże, że można się rozpisać :)) oraz b) odkreślanie kolejnych dni markerem.

Przydatne, nie ma co :>

Kategorie: Fotki, Ja

16sie

Modrzew w krainie kebabu

Zapodano o 23:39 ø 4 komentarze

No cóż, muszę przyznać - siedem dni sierpnia, dokładniej: od 6 do 13, miast w spokoju wypoczywać w zaciszu domowym, latałem i jeździłem Ci ja po Europie (jeździłem to raczej po Polsce - 5 godzin do Warszawy, zgroza!). A jak już sobie pojeździłem, to się byczyłem w tureckiej Alanyi, "mieście turystów" (nie, serio, to się naprawdę tak nazywa!) A jako że udało mi się szczęśliwie wylądować na Okęciu (powiedzcie tym od rakiet p-lot, żeby celowali trochę bardziej na prawo następnym razem), moje wrażenia z wycieczki '08 spiszę.

Ostrzeżenie: jako że jestem leniwy, nie chciało mi się (w przeciwieństwie do rodziny) ruszać czterech liter z hotelu, który miał basen, plażę po drugiej stronie ulicy i market z Pepsi dwa budynki dalej, opisuję tylko i wyłącznie miasto Alanya. Tak więc nadal nie mam zielonego pojęcia o Turcji, poza tym, że mówi się w niej po turecku. Za moje nieróbstwo z dołu przepraszam.


15lip

Sen.

Zapodano o 21:04 ø 4 komentarze

Ale nie taki zwykły. Otóż, dzisiaj, ok. godziny 4:40, miałem pierwszy zapamiętany przez siebie świadomy sen.

Jak to wyczytałem gdzieś tam, pierwsze świadome sny zawsze kończą się przedwczesnym przebudzeniem, z powodu doświadczenia czegoś nowego. I tak samo (przynajmniej podobnie) było w moim przypadku: samego snu nie pamiętam, pamiętam jedynie, że ktoś z dziwnym uśmiechem biegał po moim domu. Po chwili ta sama scena się powtórzyła, więc złapałem tego kogoś za rękę, i wtedy właśnie pomyślałem sobie, że jak się nie obudzę, to stanie się coś strasznego. Toteż wrzasnąłem OBUDŹ SIĘ!...

...i po chwili leżałem już we własnym łóżku, słysząc jeszcze w uszach echo mojego wrzasku.

Oj, ja chcę więcej, tym razem mam nadzieję się nie obudzić ^^'

Kategorie: Ja, O EM DŻI!!!

15lip

2 mega

Zapodano o 11:31 ø 2 komentarze
2 megabity

2 megabity :) Co prawda tymczasowo, do 30 września, ale mam nadzieję że kablówka się rozmyśli i zostawi taką prędkość, bo mi bardzo pasuje ^^


09lip

Ciasto w 5 minut...?

Zapodano o 12:31 ø 11 komentarzy

No dobra, przyznaję się: mnie też to ciasto nie wyszło.

Ciasto

Tyle że się nie poddawałem, jak niektórzy. Gdyż ciasto przedstawione na zdjęciu powyżej było drugim ciastem zrobionym wedle tamtego przepisu. Pierwsze wyszło, było przepyszne i w ogóle. A teraz postanowiłem dodać trochę proszku do pieczenia (coby mniej gumowate było) i masz babo placek.

Właśnie zrobiłem trzecie ciasto: tym razem dodałem odrobinę proszku do pieczenia (szczyptę, ja wiem...) i nie uciekałem od mikrofalówki, jak za poprzednim razem. Gdy zauważyłem, że masa zaczyna się wylewać z kubka, wyłączyłem mikrofalówkę, pogrzebałem trochę łyżką i włączyłem z powrotem. Powtarzałem proces aż wszystko jako-tako nie stwardniało, i wtedy zostawiłem na jeszcze minutę. Efekt? Voilà.

Ciasto

Wniosek? Żadnego proszku do pieczenia i pilnować ciasta, a się nie wyleje i nie trzeba będzie za dużo sprzątać. Jeszcze posypać cukrem pudrem i gotowe.

Ciasto

戴きます! ^^


06lip

Ciężka noc

Zapodano o 05:51 ø Dodaj komentarz

Excel Saga: <3 odcinki pod rząd - jest świetnie, >3 odcinki pod rząd - zamula.

Mahou Sensei Negima: o 5 rano jest prześmieszne.

Blog: o 6 rano fajne notki (dużo bełkotu o niczym) powstają.

6 lipca 2008: niewyspany.


06lip

Wiara czyni cuda

Zapodano o 05:49 ø 11 komentarzy

Tytuł wpisu jest jak najbardziej prawdziwy. Ale nie mówię tutaj o wierze w jakiekolwiek bóstwo, osobę, rzecz lub coś podobnego - to nic nie daje. Nie; chodzi mi o inny rodzaj wiary.

O wiarę w siebie.

Spoglądając na moją przeszłość, na to, kim byłem jeszcze rok, dwa lata temu, myślę sobie - jak pewnie każdy, kto w taki sposób spogląda na swoje wcześniejsze życie: ożesz, ten idiota to naprawdę ja?!. Tak było, jest i niestety będzie na tym świecie. Każdy z nas popełnia błędy, każdy się potyka. I ja, patrząc oczyma w historię życia mego, (a pamięć mam doskonałą, acz wybiórczą - a najgorsze momenty życia najdłużej się pamięta...) niekiedy łapię się za głowę: jak to się mogło stać, czemu ja byłem taki głupi, dlaczego to powiedziałem, dlaczego tego nie powiedziałem, et caetera, et caetera.

Kategorie: IMHO, Ja, Przemyślenia

24cze

Czeresinkiii!

Zapodano o 15:33 ø 12 komentarzy

Nic ponad czereśnie z własnego ogrodu! :D

Anon delivers: więcej zdjęć, w większej rozdzielczości, bez daty. Co mi tam :P Cały album, jak coś.

Kategorie: Fotki, Ja

22cze

Straż nocna

Zapodano o 16:20 ø 4 komentarze

Najpierw, przed recenzją właściwą, muszę się do czegoś przyznać: biblioteki mnie zaskoczyły. Pozytywnie. Najpierw moja szkolna załatwia mi "Potworny regiment", a teraz wręcz oniemiałem, gdy w miejskiej zobaczyłem "Straż nocną" na półce.

Straż nocna

Jak wrażenia? Jak najbardziej pozytywne! Nie wiem w sumie, od czego zacząć, więc może wypunktuję: (spoilery, ostrzegam)


Wszystko zastrzeżone przez Modrzewia, bla bla bla. Podziękowania dla Joggera. Valid XHTML 1.1 i CSS.