3-godzinny sen - niewyspanie;
Energy drink - 4,49 PLN;
Pójście 1 września do starej szkoły i śpiewanie wszystkim uczniom poniższej piosenki na melodię znanego wszystkim utworu o wakacjach - bezcenne.
Wakaaaaaacje!
Ja nadal mam wakacje!
A wy zapierdaaaaalać!
Wakacje nadal mam!
inb4 "ZA PÓŁ ROKU SESJA" - nie wiem jak Wy, ale ja wolę zdawać egzamin z, dajmy na to, podstaw programowania aniżeli pisać sprawdzian z pozytywizmu ucząc się jednocześnie na kartkówkę z układu krwionośnego ;)
Czytam sobie spokojnie "Łups!" Terry'ego Pratchetta, zadowolony z życia, a tu nagle SMS. (ci, co kiedykolwiek słyszeli mój dzwonek wiedzą, że tego nie idzie zignorować) Telefon do ręki, i czytam...
Nie zosta?e? przyj?ty na studia na naszej uczelni. Szczego?y w komunikacie na portalu i w mailu.
Okej, chwila, spokojnie. Jedyna uczelnia, na którą składałem papiery i nie zostałem przyjęty to Politechnika Poznańska. Z drugiej strony jedyna uczelnia która bawi się w masowe wysyłanie smsów to Politechnika Wrocławska, na którą się dostałem... chyba...
Migiem do laptopa i sprawdzić maila. Hm, trzy nowe, każdy od edukacja[at]pwr.wroc.pl i z tematem "Wyniki rekrutacji końcowej".
W tym momencie sobie myślę, jasna dupa, czyżby była jeszcze jedna selekcja pod sam koniec? kurwakurwakurwakurwa...
i czytam dalej...
Witaj!
Nie zostałeś przyjęty z preferencji numer:1 na PO-SKP- - - -ST-Ii-WRO- - - - - - -
No okej... i tak nie chciałem tam iść...
Witaj!
Nie zostałeś przyjęty z preferencji numer:1 na PO-W04-INF- - -ST-Ii-WRO- - - - - - -
<gulp>
Witaj!
Gratulujemy, zostałeś przyjęty na studia z preferencji numer:1 na PO-W08-INF- - -ST-Ii-WRO- - - - - - -
Decyzja o przyjęciu oraz pozostałe informacje związane z organizacją roku akademickiego zostaną przesłane pocztą.
FFFFFFFFFFFFFFFUUUUUUUUUUUUUU-

Chcesz mieć zagwarantowany zawał serca? Składaj papiery na Politechnikę Wrocławską! SMS-owy spam całkowicie gratis!

Wracam ci ja wczoraj z Balconu i widzę taką wiadomość:
Gratulujemy, zostałeś przyjęty na studia z preferencji numer:1 na PO-W08-INF- - -ST-Ii-WRO-
Po polsku: zostałem przyjęty na Wydział Informatyki i Zarządzania Politechniki Wrocławskiej, na kierunek Informatyka. Nawiasem mówiąc na pozostałe dwie też się dostałem (i do Poznania też), ale ta mnie mimo wszystko najbardziej kręci.
Wreszcie spokój To teraz jeszcze mieszkanie znaleźć i będzie święty spokój...
Właściwie to jest to jeden certyfikat w dwóch papierkach.

Drodzy Joggerowicze! Jako że matura względnie zajebiście mi poszła, pozostaje już tylko jedna rzecz której nie wiem. Prosiłbym Was, drodzy czytelnicy tego bloga o radę, albowiem kwestia jest wagi najwyższej.
Jak niektórzy wiedzą, papiery składam zarówno do Poznania, jak i do Wrocławia - w obydwu przypadkach na polibudę na informatykę. Załóżmy hipotetycznie, że dostanę się i tu, i tu (co jest bardzo możliwe) i mam możliwość wyboru. Powstaje pytanie:
Poznań czy Wrocław?
Wpisujcie w komentarzach Wasze przemyślenia na ten temat oraz wszelkie możliwe za i przeciw, z góry ślicznie dziękuję. Osoby aktualnie uczące się na którejś z Politechnik dostają +10 do wagi komentarza.
Mała prośba: wpisujcie też powód, dla którego polecacie dane miasto...
W dniu dzisiejszym dostałem papierek oficjalnie potwierdzający moją przynależność do "średniaków", czyt. osób z wykształceniem średnim.
Innymi słowy: tak, udało mi się ukończyć liceum, i to wcale dobrze - ze średnią powyżej 4 (dokładnie: 4.13). Wreszcie, po 12 latach nauki mam się czym chwalić - bo gimnazjum to każdy idiota może ukończyć, ale najlepsze ostrowskie el-o już nie :]
To teraz tylko matura i weźcie-dajcie-mi-święty-spokój-na-trzy-miesiące
.
W międzyczasie natomiast Z PRZYJEMNOŚCIĄ pozbędę się szkolnych zeszytów i książek. Nigdy więcej! <jupi>
A o tych trzech latach szybko nie zapomnę, i nie zamierzam ^_^ Było po prostu zajebiście.

ChaoS;HEAd (zajebisty opening! ;3)

Fate/hollow ataraxia (jeszcze nieprzetłumaczone, a mój japoński jest nadal na poziomie podstawowym, więc raczej poczeka)

Utawarerumono

Clannad (ponad 300 godzin grania...)
Czasu, królestwo za czas! I tak (jak znam siebie) oleję maturę i zostanę ninja będę grać. W kolejności takiej, jak wymieniłem.
I'll just leave it here.

Niestety, około godziny 12 (czyli 4 godziny po przywieszeniu) zerwane zostały trzy z czterech przywieszonych transparentów. Grrrrr. Ale i tak większość ludzi poznała straszną prawdę.
A czy w Twojej szkole wigilia klasowa była równie fajna? ;]
Update: jeśli się komuś przyda, plakat jako plik doc.
Wczoraj udało mi się włamać do Matriksa i wykraść kawałek kodu, odpowiadający za lekcje języka polskiego w naszej klasie. Postanowiłem zaprezentować go światu:
- while(uczen->isSaying)
- {
- if(jarnecka->random(1, 10)<=2)
- continue;
- else
- {
- uczen->Pause();
- jarnecka->Say("Yhm, yhm, tak, tak");
- jarnecka->RepeatLastSentence("2"); // how many times repeat
- while(!jarnecka->ShutUp)
- uczen->Wait(500); // in miliseconds
- uczen->unPause();
- }
- if(strstr(uczen->output, "yhm"))
- {
- uczen->Pause();
- jarnecka->Say("Nie \"yhm\" tylko \"tak\"!");
- uczen->unPause();
- }
- if(jarnecka->random(1, 10)<=4&&uczen->position=="sitting")
- {
- uczen->Pause();
- jarnecka->Say("A może byś tak wstał?!");
- uczen->unPause();
- }
- if(strstr(uczen->output, jarnecka->unpleasant))
- jarnecka->lookBlank();
- }
Tak więc, muniiek już pisał że gości u siebie Holendra z wymiany szkolnej. (Jutro chyba jedzie do domu)
Generalnie do nich nic nie mam. Ot, pierwsze klasowe skojarzenie to było lesby i metro
i niewybredne dowcipy (np. gdy hałasowali na sali gimnastycznej, mówiliśmy sobie że ich nakarmili :>), potem przestaliśmy, bo to była już normalność, a obcokrajowcy okazali się całkiem porządnymi ludźmi. Ale co robiła szkoła?
No, lekcji nie było niektórych (np. wtorek: dwie godziny później do szkoły i godzinę wcześniej do domu), ale wszystkie najlepsze ławki SRU! do sali nr 31. Żeby sobie czasem te obcokrajowce nie pomyślały że my jakieś tam ławki takie nie ten tego mamy. W toaletach pojawiło się mydło w płynie (takie porządne, nie wyglądające jak sperma) i papier toaletowy. Przed bydynkiem załopotała flaga 3LO, a w wejściu pojawiło się kilka kolorowych flag. W całej szkole były napisy "WELCOME HOLLAND", czasem z końcówką "IN POLAND". Na sali gimnastycznej też dekoracje, i flaga holenderska na fladze polskiej. W tym miejscu chciałbym serdecznie pogratulować profesor od WOK-u (nazwiska nie pamiętam), która nie dość że na lekcjach PRZYNUDZA W CHOLERĘ, to jeszcze nie wie jak się flagi ustawia. Gdzie my żyjemy, w jakim kraju? Kto DO NAS przyjeżdża? MY ich gościmy, więc flaga polska powinna być PRZED holenderską. A jak zwróciłem na to uwagę, to odezwała się jej "Nauczycielska Duma" przez ogromne N i D, która w prostych słowach powiedziała wypierdalaj, ja wiem lepiej
. Szczyt Dna Wklęsłego™.
Żeby było śmieszniej, w drugim dniu wizyty napisałem na szkolnym forum o ławkach, o "kiblowych zmianach" i dla żartu dodałem niedługo na stołówce zamiast herbaty będzie kawior ;p
(u nas na stołówce w czasie długich przerw za darmo rozdawają herbatę). I co? Środa, dzień języków obcych - SRRRRUUUU! cała świetlica wyładowana jakimiś specjałami, za które to nasza polsko-holenderska ekipa kazała sobie ciężkie pieniądze płacić. A dzisiaj na GDW zauważyliśmy dwóch panów, którzy nieśli trzy duże torby termiczne. Tak na oko do każdej spokojnie weszłyby po dwie duże pizze.
Trzeba jeszcze dodać, że przygotowane zostało przedstawienie, w którym to byłem zmuszony w środę (i dzisiaj na dokończeniu) siedzieć. Jak się prezentowało? Kicha, nędza, żal i rozpacz. Dwóch uczniów mówiło po angielsku z nienagannym polskim akcentem, po nich jakaś grupka uczniów udawała że umie śpiewać. A to wszystko przy fatalnym nagłośnieniu (ja chyba nie za bardzo lubię głośnego śpiewu). Śpiewanie to przypominało mi coś, co słyszałem sześć lat temu na "rocznicy otwarcia supermarketu Intermarche" (no co, wybudowali mi tuż pod blokiem [wtedy jeszcze na blokowisku mieszkałem] więc czemu nie korzystać?) - muzyka leci z playbacku, a miły pan zaśpiewa wszystko dla wszystkich.
Dzisiaj też nie za dobrze - owszem, "Randka w ciemno" miała ciekawych uczestników (czyt. strongmena, geja i kujona - ten ostatni wyznał że słucha porządnej muzyki, m. in. SOAD!), ciekawe zakończenie (Myślę że najlepszym wyjściem dla ciebie jest po prostu ucieczka
) - ale reszta wołała o pomstę do nieba. Holendrzy wraz z Polakami prezentowali swoje wypociny stworzone w PowerPoincie o sławnych Polakach. Nudne jak flaki z olejem, tragicznie wykonane, z beznadziejnym komentarzem.
Podsumowując - nie lubię wymian, i ich chyba nie polubię, jeśli szkoła w trakcie ich trwania będzie się zmieniać w Jedną Wielką Sztuczyznę™. Takie plastikowe, kolorowe, błyszczące, zasyfione chemikaliami jabłko, które jest ładne tylko z zewnątrz.

