Opis sytuacji: Quintasan gra w pierwszą część Phoenixa Wrighta, znaną też jako Ace Attorney. Gra polega na kierowaniu poczynaniami młodego prawnika, który przed sobą ma do rozwikłania 5 spraw. Ww. Quintasan jest właśnie na pograniczu sprawy 4 i 5. Już pomińmy dywagacje na temat, czy ta gra ssie, bo nie o to tu chodzi.
Kawałek mojej rozmowy z Ludkiem, w której komentowaliśmy poczynania głównego bohatera przygody:
- Modrzew (16:16:01)
- ale za pół godziny dostanę od niego wiadomość "O KURWA JAKI TROLL"
- za godzinę "WTF 5 SPRAWA"
- jutro "LOL SO RANDUM XD"
34 minuty później:
- Quintasan (16:50:21)
- okurwa
- ale cyrk
Po kolejnych 29 minutach:
- Quintasan, (17:19:48)
- ej kurwa
- to jest pojebane już na początku
- CO?
- FFFFFFUUUUUU-
Update: po 23 godzinach wiadomość:
- Quintasan, (16:15:45)
- jaaa pierdole
- ale to jest pojebane
Tylko dzisiaj zniżka 20% na przepowiadanie najbliższej przyszłości! Zadzwoń w ciągu najbliższych 20 minut, a dostaniesz tę oto cudowną obieraczkę do czerwonych porzeczek z brzęczykiem i akumulatorem całkowicie gratis! Ale to nie wszystko! Jeśli zadzwonisz w ciągu 10 minut, dorzucimy jeszcze roczny zapas skasowanych biletów autobusowych - zupełnie za darmo! ALE TO NIE WSZYSTKO! Jeśli w tym momencie chwycisz za słuchawkę i zadzwonisz, dodatkowo otrzymasz 3 kilo torebek foliowych z supermarketu! Zamów, zadzwoń, 0-22...
Kojarzycie anime K-ON, zwane przeze mnie i Ludka kejonem? Wyczaiłem z tym ostatnim kilka zajebistych filmików na Youtubie. Polecam obejrzeć wszystkie w filmiki w dokładnie takiej kolejności, w jakiej je tu wstawiłem.
Na początku oryginalny ending ww. anime, "Don't say lazy":
Teraz przeróbka, "Don't say Indy":
I na koniec przeróbka w wersji ULTIMATE:
I jeszcze porównanie:
Wrzucam tutaj, żeby się nie zmarnowało, i żebym za kilkanaście lat mógł to odnaleźć przeglądając archiwa mojego bloga.

Jeśli kogoś interesuje: to jest Kiss x Sis, bardzo zboczona chińska pornobajka.
A pseudoobrońcom moralności i wrogom anime dostarczyłem kolejnego argumentu za obrzydliwością tychże. A macie ]:3
Znalezione gdzieś, w czeluściach Internetu.
OUR MOOTLES, WHO ART IN 4CHAN
HALLOWED BY THY NAME
THY BANHAMMERS COME
THY WILL BE DONE
ON /x/ AS IT SHOULD'VE IN /b/
BAN US THIS DAY
OUR DAILY BOTS
AND FORGIVE OUR CP, AS WE FORGIVE THOSE WHO POST IT
AND LEAD US NOT INTO ABANDONMENT OF 4CHONZ
FOR THINE IS THE BANHAMMER, AND THE PWNS, AND THE GORE, FOR OVER 9000
ramen
Genshiken, tom piąty, rozdział dwudziesty piąty, strony dwudziesta i dwudziesta pierwsza. Czytać Od Prawej™. Występują: Saki-chan, Ohno-chan, Ogiue-chan.


Tytuł może być troszkę mylący. ef - a fairy tale of the two
to gra z gatunku visual novel, ja natomiast opisuję dwie serie anime powstałych na jej podstawie.
We wpisie znajdują się spoilery, które są zamalowane czarnym kolorem. Jeśli chcesz je przeczytać (robisz to na WŁASNĄ odpowiedzialność! Nie dzwoń potem do mnie, że sobie zabawę popsułeś! [pozdrowienia dla ***** i jego "drzewka" w Fate/stay night... RZAL PE EL]), najedź mychą na zaczernione.

eternal feather
ef - a tale of memories oraz sequel, ef - a tale of melodies to tytuły (każdy po 12 odcinków) opowiadające o czwórce protagonistów: dwójce w memories (Hirono Hiro oraz Asou Renji), oraz kolejnej dwójce w melodies (Kuze Shuichi oraz Himura Yuu). Każdy z bohaterów natyka się na swojej drodze na jakąś dziewczynę, z którą zaczyna - mówiąc wprost - kręcić. Prosty i oklepany motyw który się już pojawił w pierdyliardzie romansideł, chciałoby się powiedzieć, prawda?

PROTIP: linijka zaczynająca się od "z udziałem".
I'll just leave it here.

Niestety, około godziny 12 (czyli 4 godziny po przywieszeniu) zerwane zostały trzy z czterech przywieszonych transparentów. Grrrrr. Ale i tak większość ludzi poznała straszną prawdę.
A czy w Twojej szkole wigilia klasowa była równie fajna? ;]
Update: jeśli się komuś przyda, plakat jako plik doc.
- Skiba (09:21:15)
- kurwa niecaly tydzien zeby kupić prezent na wigilie klasową
- co ja mam ******* kupic?
- Modrzew (09:21:37)
- wypychacze
- Skiba (09:21:41)
- ty ją tam podrywasz na pluszaka powiedz no co
- jakie wypychacze
- Modrzew (09:21:58)
- no takie co się do stanika wkłada
- Skiba (09:22:08)
- push up?
- przecież ona padnie jak to zobaczy
- Modrzew (09:22:33)
- no nie wiem, jak to się zwie
- Skiba (09:22:34)
- a potem mnie ździeli
- Modrzew (09:22:47)
- być może
- ale dla męskiej części klasy (a przypominam, nas jest więcej) będziesz bohaterem narodowym
- Skiba (09:23:09)
- hahahahahah
- HAHAHHAHA
Tyle się przez ostatnie dni działo, że nie miałem kiedy napisać o pewnej sprawie. Ale to materiały na inne wpisy :>
Wreszcie, po kilku latach męczenia się na nie-moim sprzęcie (i odganiania natrętów [sióstr] kijem), mam własnego laptopa. Przyszedł dopiero dwa tygodnie temu, ale już mogę napisać, że jest świetny. Co prawda jeszcze go nie włączałem (prądu jeszcze nie dowieźli), ale jestem w stanie kilka słów napisać. Sam sprzęcior jest profesjonalnie wykonany i ładnie wykończony. A touchpad i klawiatura są tak genialnie zrobione, że aż chce się pisać i ruszać kursor dla samego ruszania... Sam ekran się tak błyszczy, że już nie potrzebuję lustra. W komplecie był też zasilacz i ściereczka do ekranu.
Ogólnie... to dobry sprzęt jest :)


