Zawał serca gratis!
Czytam sobie spokojnie "Łups!" Terry'ego Pratchetta, zadowolony z życia, a tu nagle SMS. (ci, co kiedykolwiek słyszeli mój dzwonek wiedzą, że tego nie idzie zignorować) Telefon do ręki, i czytam...
Nie zosta?e? przyj?ty na studia na naszej uczelni. Szczego?y w komunikacie na portalu i w mailu.
Okej, chwila, spokojnie. Jedyna uczelnia, na którą składałem papiery i nie zostałem przyjęty to Politechnika Poznańska. Z drugiej strony jedyna uczelnia która bawi się w masowe wysyłanie smsów to Politechnika Wrocławska, na którą się dostałem... chyba...
Migiem do laptopa i sprawdzić maila. Hm, trzy nowe, każdy od edukacja[at]pwr.wroc.pl i z tematem "Wyniki rekrutacji końcowej".
W tym momencie sobie myślę, jasna dupa, czyżby była jeszcze jedna selekcja pod sam koniec? kurwakurwakurwakurwa...
i czytam dalej...
Witaj!
Nie zostałeś przyjęty z preferencji numer:1 na PO-SKP- - - -ST-Ii-WRO- - - - - - -
No okej... i tak nie chciałem tam iść...
Witaj!
Nie zostałeś przyjęty z preferencji numer:1 na PO-W04-INF- - -ST-Ii-WRO- - - - - - -
<gulp>
Witaj!
Gratulujemy, zostałeś przyjęty na studia z preferencji numer:1 na PO-W08-INF- - -ST-Ii-WRO- - - - - - -
Decyzja o przyjęciu oraz pozostałe informacje związane z organizacją roku akademickiego zostaną przesłane pocztą.
FFFFFFFFFFFFFFFUUUUUUUUUUUUUU-

Chcesz mieć zagwarantowany zawał serca? Składaj papiery na Politechnikę Wrocławską! SMS-owy spam całkowicie gratis!
O, kolejny sms "Nie zosta?e? przyj?ty..."! Za pół godziny pewnie przyjdzie "KONGRATULEJSZN!!! JESTEŚ STUDENTEM, MASZ ZNIŻKĘ NA POCIĄG!!!" -.-'
"Łups!" a nie "Łups" :P
A tak poza tym - elektroniczne potwierdzanie z priorytetowaniem informacji o tym, że się nie dostało roxi ;-)
Ech... przypomniałeś mi, że miałem sobie cytaty z "Łups!" wypisać. A co do nazwy - wiesz, jaki uśmiech na twarzy miałem, kiedy nią komary na ścianie zabijałem? Łups, łups, łups... ;D
Przyzwyczajaj się do tej %^#& edukacji.cl, bo wiele nerwów jej poświęcisz... mi wprowadzili ten cholerny system na ostatni rok, a i tak już miałam dość...
E, na UW nie pytali mnie o numer telefonu - inna sprawa, że i tak bym nie podał, bo nie pamiętam.
Owned, lulz.
Nie, serio.