15paź

Pół kilo lżejszy

Zapodano o 13:18

Pomysł zrodził się wczoraj wieczorem w głowach kilku osobników z mojej klasy (w tym w mojej). Kombinowaliśmy, jak by tu "z przyczyn losowych zaszczycić szkołę naszą nieobecnością". Ktoś powiedział: chodźmy krew oddać!. Cel szczytny (od dawna o tym myślałem), a do tego dawają darmowe czekolady pod koniec :P

Przyznam się szczerze, miałem niezłego pietra. Raz, że to był mój "pierwszy raz", a dwa, że mimo wszystko moment wkłuwania igły do najprzyjemniejszych nie należy... ale i tak było lepiej niż się spodziewałem. Najpierw rejestracja (myślałem że się wymigam, bo jako jedyny nie mam jeszcze dowodu, ale okazało się, że wystarczy jakikolwiek dokument z PESELem) - w myśl sławnych w niektórych kręgach (czyt. mojej klasie) zasad: 1) raz kozie śmierć oraz 2) jak wszyscy to ja też również się zarejestrowałem. Chwila czekania i pierwsze "łomatko": pobranie próbki. Następnie wizyta kontrolna (mierzenie ciśnienia i takie tam - tutaj dwóch z naszej szóstki odpadło: jeden za kolczyk, a drugi zasłabł) i na salę... Najgorszy był fakt, że dwa razy wkłuwali igłę (ze dwa razy grubszą niż poprzednio!) i dwa razy nie trafili x_X Dopiero za trzecim moja krew popłynęła do worka...

Lekko zaskoczyła mnie miła obsługa. Co chwila pytania, czy ktoś chce herbaty bądź kawy, czy się dobrze czujemy etc. Ale w sumie ich nawet rozumiem - to my robimy łaskę przychodząc i oddając trochę keczupu z żył, nie idąc do szkoły czy pracy :P

Po ok. 15 minutach lekko zdrętwiały i pół kilograma lżejszy (wypompowali ze mnie ponad 450 ml) poszedłem po moje czekolady (i gratisowo kilka biletów autobusowych - przydadzą się ^_^), po usprawiedliwienie dla szkoły i fajrant.

Narkomani!

A wiecie, jak fajnie się biega w obuwiu ochronnym (tymi niebieskimi workami) po rynku, strasząc gołębie? xD

Kategorie: Ja, Osiągnięcia, dokonania ø

#1. AtoMan
15 paź '08, 13:38

Co do kłucia – miałem raz badanie na obecność szkodliwych metali we krwi – też mi się dwa razy w obie ręce „wdłubywali” i nie mogli w żyły trafić...

#2. PewnyPL
15 paź '08, 13:48

Ja miałem kiedyś badaną krew pod kątem cukrzycy. Jak to babka stwierdziła – narkomanem być nie mogę (wogóle żył nie widać) i też ze 3 razy mnie kuła tym badziewiem…

#3. gopix
15 paź '08, 14:11

Dlaczego kiedy zawsze chcę iść oddać krew jak jest wampiriada na politechnice, to akurat mam laboratoria które jak opuszczę to nie zaliczę? :[ Grrr a potem tak to mi się nie chce iść :/

#4. Modrzew
15 paź '08, 14:48

gopix, ja też bym pewnie normalnie nie poszedł, ale rozumiesz – dwa polskie dzisiaj i w ogóle… ^^

#5. dgd
15 paź '08, 14:58

Jak macie robić taką straszną łaskę, to może więcej tam nie chodźcie? Wszystkim będzie przyjemniej.

#6. Modrzew
15 paź '08, 15:02

...widzisz tu kogoś, żeby komukolwiek robił straszną łaskę? Bo ja nie.

Dla mnie, prócz poczucia „spełnionego obowiązku” i że mogę komuś życie uratować, jest to również normalna wymiana towarów. (ja im daję krew, oni mi dają czekolady :P)

#7. gopix
15 paź '08, 15:05

O Boże ktoś tu ma chyba za małe ego.

Nawet jakbym robił łaskę, to krew zawsze będzie potrzebna i zawsze ludzie z łaską są tam mile widziani.

#8. dgd
15 paź '08, 15:34

gopix: A co ma ego do tego? Po prostu HONOROWE oddawanie krwi „z łaski” uważam za nie fair. Dla mnie znaczy to dużo więcej. Może zaprzestań szukania przyczyn swoich problemów u innych? Nie tędy droga.

#9. Modrzew
15 paź '08, 15:52

dgd, „Słownik języka polskiego” definiuje słowo „honorowy” między innymi tak:

5. «niedający zysków materialnych lub niepobierający zapłaty»

Jakieś pytania?

#10. John Cooper
16 paź '08, 08:59

Ja mam do tej pory pierta i jak dotąd ani razu nie oddawałem krwi.

#11. chis
16 paź '08, 11:23

gratulacje, braciszku :))))
honorowo i odważnie :)

#12. Kate
17 paź '08, 17:32

hahaha, kto był taki odważny, coo?

#13. Modrzew
17 paź '08, 18:54

Kate, jednego raczej dość dobrze znasz ;) (i nie mówię tu o o sobie)

#14. Kate
18 paź '08, 11:46

hehe, już na picassie ‘obczaiłam’. Modrzewiu next time i will go with you;D (btw. weź się do mnie odezwij na gg , bo listy nie mam)

#15. uasic
01 lis '08, 15:42

Pytają się, czy dobrze się czujesz, bo potem ni stąd ni z owąd ludzie mdleją. Jak oddawałam na woodstocku to laska przede mną straciła przytomność igła w żyle.


kod

Wszystko zastrzeżone przez Modrzewia, bla bla bla. Podziękowania dla Joggera. Valid XHTML 1.1 i CSS.