Mam orgazm!
Czy ja jestem jedyną osobą, która w życiu nie obejrzała żadnego odcinka "Tańca z gwiazdami", "You can dance", "Jak oni śpiewają", "Gwiazdy tańczą na lodzie", "Idola", "Mam talent" i innych podobnych programów?
Poza jednym odcinkiem „Mam talent”, obejrzanym z ciekawości i tak po 2 minutach przerwanym, to ja też.
Coś tam widziałem przypadkiem raz.
Ale „Idol” się nie liczy? to co innego jest xD
Właśnie, co z „Idolem”? Bo tam niektóre castingi to fajne akurat były < ;.
telewizji nie oglądam od przynajmniej 7 lat, jak coś od święta ściągam z netu to anime albo stare tudzież „eksperymentalne” filmy. Całkiem możliwe że nie widziałem żadnego polskiego programu rozrywkowego po tym jak wyrosłem z teleranka (jakieś 20 lat temu) w każdym bądź razie nic takiego sobie nie przypominam.
Idol też się do mojego rankingu zalicza – w gruncie rzeczy to takie drugie „Mam talent”, tyle że tylko ze śpiewaniem.
Modrzew – podbijam, nie oglądałem też władców much, Prison Brake`a, Losta, ani Piratów z Karaibów.
wikiyu, to – wyłączając Prison Breaka – jesteśmy na równym poziomie :D
@Modrzew raczej to Mam talent jest drugim Idolem, albo Idol jest pierwszym Mam talent… Whatever ;P
Oglądałem tyklo jeden odcinek „Jak oni śpiewają”, bo byłem na wakacjach ze znajomymi i padało, więc TV było jedyną opcją.
jeden odcinek władców much mam obejrzany, ktoś puścił na jakiejś mangowej filmówce… btw, gdyby nie to że mnie mangowe ludzie wyciągły na Narnię, Batmana i kiedyś ktoś na I część Tolkiena to bym mógł powiedzieć że nie obejrzałem żadnego filmu z tego tysiąclecia ;) btw, mam w planach tak z 10 „nowych” filmów obejrzeć ale póki co nie mam nastroju.
„Modrzew – podbijam, nie oglądałem też władców much, Prison Brake`a, Losta, ani Piratów z Karaibów.”
To ja pójdę w inne pola i powiem: nigdy nie widziałem (i nie słyszałem) Jožina z Bažin, dziewczyny z porem, ani nie opowiadałem kawałów o Czaku Norisie! ;P.
Modrzew, ale przyznaj się, jakieś anime’y oglądałeś. Mam rację?
No to zagnę Cię – ja nie oglądam też żadnego anime!
PS Radzę wziąć poprawkę na błąd statystyczny na słowa typu „nigdy”, „żadnego” czy „w życiu”. IMHO błędem jest twierdzenie, że coś jest do bani, jeśli nie miało się z tym żadnego kontaktu, tylko powtarza się opinie zasłyszane gdzieś indziej. Żeby sobie wyrobić jakiś sensowny pogląd, trzeba przełamać ogólną niechęć i obejrzeć choć jeden czy dwa odcinki danego show, żeby wiedzieć co i jak. Tu przyznaję – na „Idola” natknąłem się parę razy i obejrzałem, żeby wyrobić sobie pogląd, podobnie rzecz się ma z „Tańcem z gwiazdami”. Po fakcie nie tykam już w/w „You can dance”, „Jak oni śpiewają”, „Gwiazdy tańczą na lodzie” i „Mam talent”, gdyż uznaję, że poziom, jaki sobą reprezentują nie odbiega znacznie od tych, które obejrzałem.
PS2 Przyznaj się, nie masz w domu ti-wi, dlatego nie oglądasz;)
zammr, przyznaj się, jesteś gejem, bo dzisiaj jest niedziela, a Jowisz jest położony w dokładnej linii prostej z Proximą Centauri i pulsarem PSR 1257+12. Mam rację? ;)
Widzisz, ja nie tykam tego, bo to mnie nie podnieca. Tak samo jak nie tykam papierosów czy narkotyków, chociaż również nie wiem (jeszcze), jak to jest sobie zapalić... Z tego samego powodu nie zainstalowałem Google Chrome, bo mam Firefoksa, który całkowicie mi wystarcza. I z dokładnie tego samego powodu nie oglądam w/w programów – bo ich poziomu to się mogę domyślić po rozmowach usłyszanych w domu/szkole/na mieście.
PS2 Mam w domu nawet dwa ti-wi i możliwość podłączenia kolejnych w każdym pokoju, w tym moim. Ale ja ti-wi nie oglądam, bo nie jest mi to do szczęścia potrzebne.
A co ma do tego TV, skoro wyżej podpisany wypuścił pełny pakiet 103 ripów? ;o
Ja jestem najczęściej skazany na oglądanie telewizji w domu, ale tak sam z siebie to mogę włączyć telewizor jedynie na kilka okazji: – 39 i pół (jakoś mnie tak zaciekawił ten serial) – Szymon Majewski Show (nie jest już tak śmieszne, jak było kiedyś, ale niektóre gagi nadal mają świetne) – Koncerty/występy Perfectu (o których dowiaduje się uprzednio newsletterem z fanclubu :x)
...a pozatym to spokojnie przeżyłbym kompletnie bez telewizji. No, może tego ostatniego by mi trochę brakowało ;)
@Modrzew: Dokładnie mam to samo :) W rzeczy samej nie trzeba oglądać, aby wyrobić sobie opinię. Już po reklamówkach widać, że komercha pełna parą, Ja nie wiem, jak to ludzi może kręcić, widownia piszczy, szaleje za gostkami, którzy robią z siebie pośmiewisko. A jeden show jest kopią innego – no chyba nie powiecie mi, że wielka jest różnica między „gwiady tańczą na lodzie” a „taniec z gwiazdami”? Może my jesteśmy inni, skoro reszcie to się podoba? ;) Brakuje mi jakiegoś programu typu: jak skompilować sobie jajko, administracja linuksem, może jakichś tłumaczeń castów typu kernel walkthrough bądż relacji z Open Source Day. Lubię oglądać geeków, myśleć jak mało jeszcze wiem i dążyć do wiedzy :] Może założymy jakiś kanał, np. Geek’s life TV?
macha Ja, ja!