Pomysł zrodził się wczoraj wieczorem w głowach kilku osobników z mojej klasy (w tym w mojej). Kombinowaliśmy, jak by tu "z przyczyn losowych zaszczycić szkołę naszą nieobecnością". Ktoś powiedział: chodźmy krew oddać!
. Cel szczytny (od dawna o tym myślałem), a do tego dawają darmowe czekolady pod koniec :P
Przyznam się szczerze, miałem niezłego pietra. Raz, że to był mój "pierwszy raz", a dwa, że mimo wszystko moment wkłuwania igły do najprzyjemniejszych nie należy... ale i tak było lepiej niż się spodziewałem. Najpierw rejestracja (myślałem że się wymigam, bo jako jedyny nie mam jeszcze dowodu, ale okazało się, że wystarczy jakikolwiek dokument z PESELem) - w myśl sławnych w niektórych kręgach (czyt. mojej klasie) zasad: 1) raz kozie śmierć
oraz 2) jak wszyscy to ja też
również się zarejestrowałem. Chwila czekania i pierwsze "łomatko": pobranie próbki. Następnie wizyta kontrolna (mierzenie ciśnienia i takie tam - tutaj dwóch z naszej szóstki odpadło: jeden za kolczyk, a drugi zasłabł) i na salę... Najgorszy był fakt, że dwa razy wkłuwali igłę (ze dwa razy grubszą niż poprzednio!) i dwa razy nie trafili x_X Dopiero za trzecim moja krew popłynęła do worka...
Lekko zaskoczyła mnie miła obsługa. Co chwila pytania, czy ktoś chce herbaty bądź kawy, czy się dobrze czujemy etc. Ale w sumie ich nawet rozumiem - to my robimy łaskę przychodząc i oddając trochę keczupu z żył, nie idąc do szkoły czy pracy :P
Po ok. 15 minutach lekko zdrętwiały i pół kilograma lżejszy (wypompowali ze mnie ponad 450 ml) poszedłem po moje czekolady (i gratisowo kilka biletów autobusowych - przydadzą się ^_^), po usprawiedliwienie dla szkoły i fajrant.

A wiecie, jak fajnie się biega w obuwiu ochronnym (tymi niebieskimi workami) po rynku, strasząc gołębie? xD
Notką tą otwieram nową kategorię na moim blogu - gry, w której będę opisywał i recenzował wiadomo co :D Będą to tytuły przeważnie na konsolę Nintendo DS, jako że jestem jej szczęśliwym posiadaczem (pamiętajcie dzieci, NDS > PSP).
Time Hollow to gra znana w Japonii już od dłuższego czasu (z pół roku lekko), natomiast my, biedni zjadacze chleba posługujący się 26-znakowym (± kilkanaście znaków) możemy się nią cieszyć od 23 września tego roku. Dlatego też wszystkie nazwy, imiona etc. będą pochodzić z tejże wersji, reklamacji nie przyjmujemy, zapraszamy ponownie. :)

Zacznijmy może od fabuły. Ethan Kairos (główny protagonista, kolejny Koleś Z Dziwną Fryzurą™ :P) obchodzi nazajutrz siedemnaste urodziny. Idzie spać, myśląc o prezencie urodzinowym, jaki kupią mu rodzice - nowym, wypasionym zegarku. Niestety, zamiast tego zegarka, przyśnił mu się koszmar, w którym widzi swoich rodziców w płonącym budynku. Rankiem budzi się... tylko po to, żeby stwierdzić, że świat się zmienił. Jego rodzice wyparowali. 12 lat wcześniej. Chwilę później odkrywa przyczepiony do swojego kota tajemniczy, zielonkawy długopis, który posiada moc otwierania portali do przeszłości...

