Excel Saga!
Czy jesteś wielkim fanem Azumangi Daioh i na wyrywki znasz wszystko, czym nas raczyła Osaka i jej kamratki? A może uważasz Lucky Star za apogeum idiotyzmu i najbardziej nienormalne anime pod słońcem Słońcem? Przykro mi to mówić, ale a challenger appears. I to taki challenger, który w tej jednej kategorii miażdży wszystkich przeciwników. Panie i panowie, drodzy czytelnicy tego bloga: odkryjmy ponownie wszechświat nienormalności, w czym pomoże nam pewna świetna seria anime - エクセル・サーガ, czyli Excel Saga!

Ostrzeżenie: wyjątkowo, ten wpis nie zawiera spoilerów. Bo takowych nie ma ^^
Protagoniści (dużo ich)
Od razu zaznaczę: anime to nie ma nic wspólnego z pewnym pakietem biurowym, jak to sugeruje pewien równie nienormalny AMV.
Cała (prawie) akcja toczy się w mieście F, w prefekturze F. Anime opowiada o... Excel - hiperaktywnej dziewczynie z ADHD, która właśnie skończyła szkołę i dostała pracę w... organizacji ACROSS, której celem jest podbój świata; tymczasowo jednak zajmuje się podbojem wspomnianego miasta F. Excel jest zakochana w liderze tejże organizacji, czyli lordzie Ilpalazzo, którego marzeniem jest podbój wszystkiego. W związku z jej hiperaktywnością, często pakuje się w kłopoty, które prawie zawsze kończą się dłuuuugim spadkiem do dziury z rekinem i innymi paskudztwami.

Towarzyszką w/w Excel, i jej całkowitym przeciwieństwem, jest Hyatt - księżniczki z kosmosu, cierpiącej na anemię - dlatego też często zdarza jej się w najmniej spodziewanym momencie umrzeć, plując wszędzie krwią. Jej sytuację pięknie przedstawia zdanie wypowiedziane przez Excel: Here she dies again!
.
Do tego wszystkiego dołóżmy jeszcze Wydział Bezpieczeństwa Miasta, który ma (teoretycznie) zapobiegać wszelkim niebezpieczeństwom - między innymi ACROSSowi. Znajdziemy tutaj trzech niekoniecznie normalnych facetów, jedną kobietę, którą interesuje tylko praca oraz dwa roboty (nazwane Ropponmatsu 1 i Ropponmatsu 2). Gdzieś tam w środku fabuły cała jednostka za pomocą specjalnych uniformów przekształca się w Daitenzin, czyli takie swoiste Power Rangers ze specyficznymi mocami dla każdego (dla przykładu, Some Very Awesome Attack!
).
Kolejnymi wartymi wspomnienia bohaterami będą Nabeshin (noszące afro alter ego reżysera, pojawia się w najmniej spodziewanych momentach jako wybawca z opresji) oraz Pedro, który ma świetny akcent, walczy z przyjacielem z dzieciństwa Gomezem o swoją sexy żonę i dziecko, oraz z Tym Gościem (członek grupy ACROSS Six, która składa się z: Tego Gościa, Tamtego Gościa, Tego Gościa Tutaj, Tamtego Gościa Tam, i Tamtego Gościa Tutaj - nie, ja nie żartuję :P) o Wspaniałą Wolę Wszechświata (która jest jednocześnie jego sexy żoną). To jest zbyt... zbyt epickie - trzeba to zobaczyć na własne oczy. Tym bardziej, że anime, w przeciwieństwie do mangi, zawiera specjalne zwiastuny Pedro: The Movie :>
"Gościnnie" pojawia się też autor oryginalnej mangi - Koushi Rikudou, który przed każdym odcinkiem daje zezwolenie (czasem nie) na przekształcenie anime w, dla przykładu, dramat dla nastolatek. Albo kryminał. Albo musical. Występuje też w pierwszych odcinkach, gdzie jest celem Excel, która otrzymuje rozkaz usunięcia go z tego świata. (tyle że czyniąc to, usuwa jednocześnie siebie, czyli psuje cały scenariusz, i znowu Wspaniała Wola Wszechświata musi wszystko resetować...)
A do tego wszystkiego dołóżcie jeszcze Puchuu (czytać słodkim głosem: "puciuu"), czyli tutejszych Marsjan, którzy chcą podbić Ziemię i z pozoru są kjuuut:
Jako że postaci jest dużo i są one zróżnicowane, wszystkich tu dokładnie nie opiszę (wiem, leń ze mnie, ale to jest po prostu niemożliwe, chyba że jako WikiExcel), przejdźmy zatem do fabuły.
Fabuła
Brak.
Nie, serio! Tutaj nie ma fabuły! Jest tylko jeden wątek: ACROSS chce podbić miasto. I tyle. Kawałki fabuły może się pojawiają w ostatnich odcinkach, ale na całe szczęście szybko wyparowują. Każdy odcinek to osobna historia, niepowiązana z poprzednimi.
A ogólnie jak?
Ogólnie jest EPICKO. Tutaj wszystko jest chore, porąbane, pokręcone. Jest też trochę nawiązań do innych dzieł (np. świetnie sparodiowana scena śmierci Julii z Cowboy Bebopa), ale nie tak dużo jak we wspomnianym już wcześniej Lucky Star. Jak już napisałem, każdy odcinek należy do innego gatunku filmowego - na przykład, odcinek 26 jest... musicalem. Tak się rozpoczyna (i w pełni ukazuje to, za co ja - i nie tylko ja - kocham Excel Sagę):
Jeśli lubicie ten rodzaj humoru (ja go przeuwielbiam), to obiecuję Wam: będziecie płakać ze śmiechu od pierwszej minuty pierwszego odcinka aż do ostatnich minut odcinka ostatniego. A tych jest 26, czyli jest co oglądać... ;)
Update: dla leniwych, torrent z subem Baka-Anime. Chcecie innych subów, to se poszukajcie :P
PS Czy tylko ja dostrzegam dziwną analogię? Excel Saga ma 26 odcinków, MSN też 26. Excel umiera w odcinku 23, Asuna również umiera w odcinku 23. Ciekawe...
PS2 Aaaa, spoiler. Ojejciu.
PS3 I to jeszcze podwójny. A niech mnie.
(Komentarz zmodyfikowany 22.08.2008 o 19:36)
Wygląda na dobry tytuł...
PS – O jak fajnie, że dałeś link do torrenta dla leniwych ;P
dzięki, brakuje mi czegoś naprawdę głupiego na poprawienie humoru… btw, zaskakująco dużo serii ma po 26 odcinków, przyznaję się że nie wiem dlaczego… przyuważyłem też na przykład że updatey jednego takiego kompilatora (SBCL) kiedyś wychodziły zawsze 26 każdego miesiąca. Ciekawe czy jest jakiś związek ;)
a Słońce leży 26 tys. lat świetlnych od środka galaktyki! To musi być zakodowana wiedza starożytnych mędrców!
http://en.wikipedia.org/wiki/26_(number)
The number of spacetime dimensions in bosonic string theory.
26 is the gematric number of the true name of god – Yahweh
i tak dalej ;)
„Hyatt – księżniczki z kosmosu, cierpiącej na anemię – dlatego też często zdarza jej się w najmniej spodziewanym momencie umrzeć, plując wszędzie krwią.”
Już w openingu to widać ;P
A że tak odkopię temat – 26 odcinków – ile jest ygodni w roku? 52. A jak damy pół roku, 26. No i proste, po prostu co tydzień przez pół roku i jest 26 ;P
Kiedyś dawałeś linki do torrentów dla leniwych ;P