30sie

Nowy nowy szablon

Zapodano o 19:09 ø 41 komentarzy

Ostatni raz "na poważnie" grzebałem przy moim joggerku... o ja cię! Półtora roku temu! Stworzyłem wtedy layout, który a) się mi podobał, a do tego b) okazał się tak dobrze zrobiony, że do jego totalnej zmiany praktycznie wystarczyła edycja plików CSS.

No ale wszystko się kiedyś nudzi, tak też było z tym szablonem. W ten poniedziałek (to jest 25 sierpnia) pomyślałem sobie, że coś by trzeba tu zmienić. Zacząłem kombinować z tłem... i tak się zaczęło ;) Po pięciu dniach leniwego grzebania (ja wiem, góra godzina dziennie?) uznałem, że moje małe dzieło jest ukończone. Dlatego też ten wpis.

W tym miejscu rada: proponuję wcisnąć Ctrl + F5, ażeby wszystko porządnie odświeżyć, dziękuję.

Pierwszą rzeczą, o której wspomnę, jest (wreszcie!) odejście od NiftyCorners. Tak, ja wiem, że to zajebiście łebdwazerowo wygląda, ale trzeba się cholernie namęczyć, żeby efekt wyglądał porządnie. Dodasz bordera - zium, wszystko się sypie, i tak dalej.

Kolejna rzecz, na którą się zdecydowałem, to losowe tło loga. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek coś takiego zrobił, tak więc jest to nowość :P Od strony technicznej oczywiście to nie było nic trudnego (aż dwie linijki kodu PHP), ale cieszy ;) W chwili obecnej w bazie znajduje się 10 niewiast z różnorakich zboczonych, chińskich pornobajek (czyt. anime). Jeśli jesteś w stanie rozpoznać wszystkie dziewoje, to możesz sobie lewicą uścisnąć prawicę i cieszyć się, że oglądałeś co najmniej tyle samo anime co ja :P

Postanowiłem też zmienić trochę profil tego bloga. Kilka razy złapałem sam siebie na pisaniu notek pod publikę: myślałem sobie, że wejdzie tutaj milion osób i nabiją mi pół miliona dolarów klikając na rekl... a tak. Nie ma reklam. Zrezygnowałem z AdSense, bo to się po prostu mnie nie opłaca - nieco ponad 12 dolarów za 9 miesięcy? Więcej mogę zarobić za godzinę prawdziwej pracy, a tyle pikseli na blogu zaoszczędzone. Wracając do bloga... od teraz, postaram się pisać bardziej od siebie, bez ugrzecznionego bełkotu tudzież wyszukanych form i przejmowania się, że kogoś to może urazić. Czyli: wracamy do korzeni (przynajmniej teoretycznie).

PS A tak nawiasem mówiąc, jest to moje pierwsze dzieło, które w fazie beta lepiej wyglądało pod IE 5.5 niż pod IE 6... :D

Kategorie: Organizacyjne

22sie

Excel Saga!

Zapodano o 19:16 ø 18 komentarzy

Czy jesteś wielkim fanem Azumangi Daioh i na wyrywki znasz wszystko, czym nas raczyła Osaka i jej kamratki? A może uważasz Lucky Star za apogeum idiotyzmu i najbardziej nienormalne anime pod słońcem Słońcem? Przykro mi to mówić, ale a challenger appears. I to taki challenger, który w tej jednej kategorii miażdży wszystkich przeciwników. Panie i panowie, drodzy czytelnicy tego bloga: odkryjmy ponownie wszechświat nienormalności, w czym pomoże nam pewna świetna seria anime - エクセル・サーガ, czyli Excel Saga!

Excel i Menchi

Ostrzeżenie: wyjątkowo, ten wpis nie zawiera spoilerów. Bo takowych nie ma ^^


21sie

Te wredne, małe...

Zapodano o 12:35 ø 2 komentarze

Oficjalnie stwierdzam, że rozpoczął się sezon na owocówki.

Tak, to te małe, wredne, cholerne paskudztwa, co ciągną do czegokolwiek pochodzenia owocowego i mają tendencję do latania między Tobą a ekranem monitora w ciemnym pokoju. A to WKURZA. Posiadają też niewiarygodne zdolności rozmnażania i wystarczy tylko jakiś kubek po jogurcie na chwilę zostawić, żeby się namnożyły jak te króliki.

Za to nie lubię lata...


16sie

Modrzew w krainie kebabu

Zapodano o 23:39 ø 4 komentarze

No cóż, muszę przyznać - siedem dni sierpnia, dokładniej: od 6 do 13, miast w spokoju wypoczywać w zaciszu domowym, latałem i jeździłem Ci ja po Europie (jeździłem to raczej po Polsce - 5 godzin do Warszawy, zgroza!). A jak już sobie pojeździłem, to się byczyłem w tureckiej Alanyi, "mieście turystów" (nie, serio, to się naprawdę tak nazywa!) A jako że udało mi się szczęśliwie wylądować na Okęciu (powiedzcie tym od rakiet p-lot, żeby celowali trochę bardziej na prawo następnym razem), moje wrażenia z wycieczki '08 spiszę.

Ostrzeżenie: jako że jestem leniwy, nie chciało mi się (w przeciwieństwie do rodziny) ruszać czterech liter z hotelu, który miał basen, plażę po drugiej stronie ulicy i market z Pepsi dwa budynki dalej, opisuję tylko i wyłącznie miasto Alanya. Tak więc nadal nie mam zielonego pojęcia o Turcji, poza tym, że mówi się w niej po turecku. Za moje nieróbstwo z dołu przepraszam.


03sie

Lodówka

Zapodano o 15:37 ø 24 komentarze

Kilkanaście minut zabawy w Paint.NET, potem kilka ciachnięć i moja lodówka wygląda o wiele lepiej :D

Lodówka

Jogurty Fruttis od Campiny ftw!


Wszystko zastrzeżone przez Modrzewia, bla bla bla. Podziękowania dla Joggera. Valid XHTML 1.1 i CSS.