Gunslinger Girl
Wspaniałe anime.

Nie no, recenzja musi się składać z troszkę więcej, niż dwóch słów, prawda? Ale co tu pisać więcej? Gunslinger Girl to prawdziwe dzieło sztuki, z kreską lepszą niż Elfen Lied (sic!), przepiękną muzyką, oryginalną fabułą, wzruszającymi momentami, pozytywnym zakończeniem (tyle że - jak to znajomy ujął - ktoś ginie, nie powiem nawet kto, i jest w to zamieszany Beethoven
), porządnym openingiem (serio - pierwszy raz nie psioczyłem na tzw. "prezentację bohaterów", gdyż tutaj była ona nazwana po imieniu) i najlepszym endingiem ever. Nie, serio piszę. Ten pistolet i deszcz... cud miód i orgazm na kółkach.
I jedyne, co boli, to - jak zawsze - nieudolne mówienie innym językiem niż japoński. Tym razem po niemiecku. Tyle że sceny takie są ledwie dwie, a nie - jak w np. D.Gray-manie (na który psioczyłem i będę psioczyć) średnio co 20 sekund.
Podsumowując, ale tak definitywnie: na jakieś 40 ocenionych przeze mnie anime, Gunslinger Girl jest czwartym, które dostaje w pełni zasłużone 10/10. Jeśli oglądałeś, nie możesz się ze mną nie zgodzić. A jeśli nie... przepraszam, co Ty tu jeszcze robisz? Marsz oglądać!
I nie od dzisiaj wiadomo, że najlepsze suby to u KickAssAnime. Dzięki Wam za to!
Spójrz na listę. Każde, które ma mniej niż 10, jest co najwyżej „bardzo dobre”.
Ci do 10ek, to Azumanga fakt, wspaniała rzecz, ale tego, co zrobili z Kaori to im nie wybaczę... Za to Lucky Star z kreacją bohaterów i ich wprowadzaniem radziło sobie znakomicie ;-)
Oglądałeś już Sayonara Zetsubō Sensei? Jeśli nie, to nie wiesz co straciłeś (przynajmniej według mnie) ;)
GG jest zajefajne (sic!, co za skrót xD). Ale oglądałem tylko pierwszy sezon. Drugi ponoć spada w klasyfikacji o jakieś 2-3 oceny…
„Dopo Il Sogno” ftw (chyba tak się ta piosenka zwie ^^”). Zresztą
http://gendou.com/amusic/?filter=gunslinger&match=0
:]
Nie mogę tylko skojarzyć ‘Woke From Dreaming” by było wykorzystane w ścieżce dźwiękowej. Co wcale nie znaczy, że mi się nie podoba :)
Kurwa modrzew, znowu coś, co potrafisz dobrze polecić słowami „oni giną”, „jest dobre” „opening + ending = orgazm”
Przez ciebie mam stracone wakacje!!!
Hmm… anime jeszcze nie oglądałem ale czy lepsze niż Elfen Lied? Nie mogę tego teraz stwierdzić. Jednak co do muzyki, oglądając na youtube to przyznam, że nie jest to dzieło sztuki, Opening taki dziwnie monotonny no i co mnie dobiło… w języku angielskim. Mogli zapodać łacinę, czeski, niemiecki ale angielski się do tego nie nadaje jak dla mnie. Ending z kolei już coś ciekawszego choć to ciągle nie to samo… Jeżeli by to porównywać z muzyką z Elfen Lieda to tu zdecydowanie Gunslinger przegrałby :P
Pisząc już o samym anime… może zapowiadać się ciekawie choć nie musi. Tak szczerze to nawet nie wiem czy wolno mi marudzić o Gunslinger bo tak samo marudziłem o już wcześniej napomnianej Elficy ^^ niby takie sobie a się okazał majstersztyk :P tu równie dobrze może być to samo.
Będzie czas lub pieniądze aby kupić to się poogląda, jednak na razie wzywają inne obowiązki… choćby motywacja do zaczęcia pisania na jogu xD
Tylko dlaczego ta grupa wypuszcza anime w tym najchujowszym możliwym kontenerze mkv?
Crash – marudzisz, wszystko można ;]
Ale o ile pamiętam Triad wydało GG w wersji avi.
@Refresh: masz jakieś namiary na Gunslinger Girl – Il Teatrino? Jak na razie mam 7 odcinków i nigdzie nie widać reszty…
@biernatt: a mnie się właśnie ta łacina w Elfen Lied nie podobała, bo ni chu chu tego nie zaśpiewasz (chyba że się łaciny uczyłeś) :P
@Crash: wiesz, nie wiem jak Ty, ale ja wolę Matroskę aniżeli avi w „FULL HD XBOX360 + PS3 READY”, bo się po prostu nie tnie.
Być może jestem uprzedzony, ale nie lubię tego kontenera. Uważam, że jest jakimś koszmarnym pre-pre-pre-alpha abandonware, którym się już nikt nie zajmuje, który ma bardzo duże problemy z przenośnością i zerowe wsparcie. I nie potrafię zrozumieć, dlaczego grupy subujące anime używają tego wynalazku.
U mnie – podkreślam – U MNIE cccp ma zajebiste problemy z mkv i przy oglądaniu np. [a4e] Samurai Champloo potrafiło położyć cały system, ot tak, w środku epa.
Wolę avi, bo wiem, że będzie po prostu działać. I u mnie, i na komputerze dziewczyny, a jak ktoś przyjdzie i poprosi żeby mu nagrać na dvd, to jemu też będzie działać. Bo każdy windows ma wsparcie dla kontenera avi od momentu zainstalowania systemu.
@Modrzew: tu nie chodzi o to aby to zaśpiewać, tylko o to aby klimat robiło… jeżeli od strony muzycznej anime jest klapą to dla mnie odpada xD w Elfiej Pieśni właśnie dzięki op to anime jest jak już napisałem ‘Majstersztykiem’
Poza tym kiedy słyszę englisza w jakimś anime to od razu przypominają mi się anime zlicencjonowane w Ameryce… tylko uciekać xD
@Crash: też mam CCCP i nie mam żadnych problemów z tym kontenerem. Jak chcesz, mogę Ci podesłać jeszcze kodeki CoreAVC – ponoć „najszybsze na rynku” (po ich instalacji .mkv wreszcie przestały się ciąć).
Anime zlicencjonowane w USA? Chciałbym mieć tak tutaj.
@Crash: „I nie potrafię zrozumieć, dlaczego grupy subujące anime używają tego wynalazku.” < po pierwsze ze względu na softsub ASS, ktory w OGMach nie zadziała; po drugie, ze względu na variable framerate powszechny (niestety) w nowych produkcjach. Potem masz AVI w 120fps albo MKV właśnie.
Polecam drugi sezon tego anime. Kreska jest gorsza w porównaniu do pierwszego sezonu, ale za to lepiej się trzymają mangi (czyli pierwowzoru) i jest nakreślony konkretniejszy główny wątek fabularny.
Deshirey, obejrzałem i cóż – większego gniota dawno temu nie widziałem. Trzeba być mistrzem, żeby w taki sposób spieprzyć arcydzieło. Kreska beznadziejna (w porównaniu z jedynką), fabuła beznadziejna (j/w), udźwiękowienie beznadziejne (j/w). Co mi się podobało? Zaledwie opening, i to ten pierwszy.
GG dostało u mnie całkowicie zasłużone 10/10, a GG2: Il Teatrino połowę mniej – czyli 5/10.
Zastanawiam się, czy jest anime, które dla ciebie NIE JEST wspaniałe ;]