Modrzew a "Wiedźmin"
Dokonałem niedokonalnego. Wielu mnie wcześniej wyśmiewało, że to się nie uda; że nie ma sensu. Ale ja dopiąłem swego!
Tada! Odpaliłem "Wiedźmina", tak, tę grę z łohoho wymaganiami, na nieobsługiwanym procesorze, nieobsługiwanej karcie graficznej i z niewystarczającą ilością pamięci RAM. A co! Gra działa nawet ładnie. Intro się odtwarza (i nawet się nie tnie!), menu działa płynnie. Trochę się chrupie przy ładowaniu (6 minut to chyba troszkę za długo). A sama rozgrywka... już się trochę tnie. Ale najlepszy jest fakt, że widoczne są (poza HUD-em) jedynie wielokąty :D
Może jak dokupię RAM-u... albo zmienię kartę graficzną... to wtedy się nagram. Jednak jedno jest pewne: "Wiedźmin" rusza nawet na moim złomie :D
U mnie Wiedźmin też ruszył :P było widać wszystko bardzo dobrze, ale sie cieło i było jakieś 5klatek/s a w otwartej dużej lokacji… hmm 0,5k/s ;)
Więc moja zabawa w Wiedźmina skończyła sie NA RAZIE na pobiciu paru gości w knajpie i na zamku :P

widze ze mamy tu do czynienia z superkomputerem :P