Vista w 2 minuty
Przede wszystkim kolejny burżuj, zamiast bulić kasę mógł np. mi odpalić, nie?
Widzę że co nie którzy nie zrozumieli do końca przesałania tego filmiku. Otórz najnowszy Windows (Vista) to największe badziewie jakie mogło kiedykolwiek powstać. Ma takie zabezpieczenia że są problemy już z instalacja, gdyż ta edycja Windowsa nie obsługuje sprzętu nie opartego na technologi Copy Protected. Więc każdy sprzęt Anarchistyczny nie zostanie poprawnie obsłużony. Jak dla mnie jest to porażka Microsoftu, co napewno przysłuży się linuxowi. A jeśli chcecie aby system odłączał wam monitor jak odpalicie film w Divxie, to bardzo proszę :)
Maniut – ale to mozna realizowac i bez Visty xD
Fakty są takie, że XP też ssie, a się spopularyzował – bo w sklepach do PC był dołączony. Z czasem niektórym będzie działać.
A ja mam taki fajny PC, że XP na nim co prawda chodzi szybko i sprawnie, ale pracować się nie da.
atoman – dlatego polecam Ci linuxa, on pracuje praktycznie wszędzie i monitora Ci nie odłączy przy próbie odtworzenia pliku który „nie jest legalny” ...
Polecać to „se może”, co z tego że pracuje wszędzie, jak ojciec i matka „Worda nie włączą”, a brat „w FIFE nie zagra”? Windows to niestety zło konieczne, mnie też denerwuje, że nie moge ściągnąć DVDIso ktory ma ponad 4 GB tylko dlatego, ze MS nie przewidział, że komukolwiek kiedykolwiek to się do czegokolwiek przyda :@
ojciec i matka mogą włączyć Worda (Crossover Office), a brat na pewno zagra w FIFE (cedega), ale cóż, jak ktoś się lubi męczyć na oprogramowaniu M$, bardzo proszę...
To nie tak, to nie jest męka… ale to wszystko kwestia przyzwyczajenia, itepe, itede, wtf, omg, lol…
Nie mam czasu! xD
Generalnie, jak powiesz Windziarzowi zeby przeszedl na Linuxa to dla niego Linux bedzie meka. Ta instalacja programow ze zrodel, to meczenie sie z neostradą, ta konfiguracja wine/cedegi ble…
Listva – lol.
Instalacja programow ze zrodel – paczki rpm/deb
Meczenie sie z neostrada – sa juz skrypty-gotowce do instalacji
Konfiguracja wine/cedega – po ch?
Błe, bo nie wszyscy lubią poświęcać jedyny wolny dzien na ponowne ustawianie wszystkiego. Linux jest fajny, ale jakoś używanie go jest dla mnie porownywalne z używaniem OpenOffice zamiast MS Office – niy to samo się da zrobić, ale niekoniecznie.
A jak coś działa, to po co zmieniać? Mój Win działałby stabilnie gdyby nie to, że poza mną jeszcze ktoś go używa. I to też argument przeciw używaniu Lina.
Poza tym, są jeszcze skanery, drukarki, czytniki kart, pendrajwy, kable do komórek itepe.
D4rky – lol
To był tylko wredny przykład :). Niestety w większości uzytkownica Windowsa tak postrzegaja Linuxa. Ale nie wmowisz ze wszystkie programy znajdziesz w rpm/deb. A konfiguracja wine i cedegi po to, by brat mogl sobie zagrac w fife, a tata odpalic program do CADowski ;].
Listva – Windows – for games
A programy CAD pod linem tez sa. Ale wy mylicie po prostu pojecia -> Windows jest dla ludzi, ktorzy przed komputerem traca czas bezproduktywnie (gierki, pierdolki itp). Linux jest dla tych, ktorzy robia cos wiecej, i lubia miec kontrole nad systemem
„A programy CAD pod linem tez sa”
np?
„Linux jest dla tych, ktorzy robia cos wiecej, i lubia miec kontrole nad systemem”
Ale skoro pod Windowsem zrobisz to co pod linuxem to wiekszosci nie chce sie bawic tylko po to zeby moc powiedziec „O uzywam Linuxa, haha gnijcie noobki!”.
ROTFL. Pod Windowsem zrobisz to, co pod linuksem? Usmialem sie ;)
Powtarzam – Windows jest dla ludzi, ktorzy komputera potrzebuja do zabawy. Linux dla tych, ktorzy wola na nim pracowac.
http://www.google.com/search?q=linux+CAD – tu se poszukaj. Chocby QCad dla przykladu
Listva, D4 – obaj sie mylicie. Dlaczego na PG KAŻDY komputer ma Win XP? (czesc ma Fedore, ale XP tez).
A tacie CAD nie jest potrzebny, jemu raz na pół roku Gadu Gadu potrzebne – nakrzyczał na mnie, że w Konnekcie „nie umie”.
D4, jak wytłumaczysz to, że wszystko, co chcę zrobić, zrobię pod Win bez problemu? Może poza ściągnięciem 4,5 GB DVDISO, bo FAT32 nie pozwala. Ale w XP by sie dalo.
PG?
Poza tym tłumaczę poraz 3 i ostatni – Linux jest dla ludzi, ktorzy na komputerze PRACUJA i robia inne, bardziej zaawansowane rzeczy, ktorych na Windowsie NIE DA sie zrobic.
Poza tym, skad wiesz, ze zrobisz wszystko na windowsie bez problemu? Moze po prostu NIE WIESZ ze mozna cos zrobic, wiec dlatego nie jest ci to potrzebne? Hmmm?
„ROTFL. Pod Windowsem zrobisz to, co pod linuksem? Usmialem sie ;)”
Owszem tak. Powiedz mi co ty robisz pod linuxem? Hipotetycznie: robisz stronki, piszesz skrypty, costam do szkoly (teksty, prezentacje), sluchasz muzy, przegladasz neta, gadasz przez komunikator, sciagasz z P2p, gadasz przez IRC — i mi powiesz ze tego nie zrobisz pod Windowsem?
Wlasnie, tez pytam od razu – co takiego mozna zrobic pod Lin, a pod Win nie? moze zainstalowac DEB/RPM i skompilowac Linuksowego kernela, ale EXEki do tego tez widzialem xD
Poza tym, ze robie strony i pisze skrypty (ktorych na Win nie przetestuje bez znacznego spadku predkosci systemu), do czego nie ma zadnego wygodnego programu pod windowsem, nie robie nic do szkoly, slucham muzyki wygodnym odtwarzaczem zamiast smiecia, przegladam internet, gadam przez psi/kadu (nie sciagam z p2p i nie gadam przez IRC), robie tez sporo innych „drobiazgow”. Nie musze ci sie jednakowoz spowiadac.
Ato – hmm, wiele rzeczy. Czy pod windowsem utworzysz chocby daemona do wykonywania okreslonych zadan? Nie mow mi nic o Harmonogramie Zadan, tej nedznej namiastce Crona, bo jest po prostu smieszna – kiedys probowalem z tego korzystac. Czy pod XP masz JAKAKOLWIEK konsole, ktora pozwala ci wygodnie grzebac w systemie i przyspieszac jego prace? Czy w ogole mozesz grzebac w systemie, skoro na kazdym kroku jestes ograniczany? Czy bez korzystania z zewnetrznych programow mozesz skontrolowac swoja siec i sprawdzic dla przykladu, kto od ciebie sciaga na emule/torrent ? Wspominalem tez o mozliwosci zmiany nakladki graficznej, co JESZCZE BARDZIEJ przyspiesza system, i pozwala ci na pelna swobode ustawiania wygladu twojego systemu? A wolna od BSODow i wysypek praca, gdy nie musisz wylaczac komputera miesiacami? Nie chce mi sie dalej wymieniac.
D4 – Wbij sobie do głowy, tak jak kiedys, ze uzywałem 800×600 – UZYWAM WINDOWS ME! xD
Masz rację. MASZ RACJĘ. Ale 1) przyzwyczajenie moje (choć to detal) 2) przyzwyczajenie rodziny, zwłaszcza ojca, który próbował ZMUSIĆ MNIE do instalacji XP; po 3 tygodniach, 5 instalek XP na dzień – przekonał się; choć po wymianie pamięci stwoerdził „a może spróbuj” – w Linie by się nie połapał, NAKRZYCZAŁBY i KAZAŁ ZAINSTALOWAĆ MU ŁINDOŁS.
W wakacje spróbuję może ;-)
„Czy pod XP masz JAKAKOLWIEK konsole, ktora pozwala ci wygodnie grzebac w systemie i przyspieszac jego prace?”
Wiesz „Tryb MS-DOS” wszak istnieje :) . Ale zrozum tez fakt, ze dla wielu windziarzy to wlasnie ta nieszczesna konsola jest powodem do zmartwien.
„Wspominalem tez o mozliwosci zmiany nakladki graficznej,”
Do Windowsa jest wiele nakladek, styli itd. Takze „przyspieszacze” wiec na upartego…
„gdy nie musisz wylaczac komputera miesiacami?”
Nie wiem, ja nie wylaczam kompa MIESIACAMI :P.
„Nie musze ci sie jednakowoz spowiadac.”
Nie, chodzilo o uogolnienie
„gdy nie musisz wylaczac komputera miesiacami?” – musze. Spie przy nim. JAk jest wlaczony w nocy, to mnie glowa boli. Sorry. Poza tym ojciec każe wyłączać. Poza tym Matka się pluje kiedy mam TV i PC wlaczony jednoczesnie, bo RZRE PRONT.
Ato – zainstaluj 2 systemy tak jak ja. Mam sobei jeden do Americas Army 2.6 i gram raz na 1-2 tyg. Moja siostra z przejsciem na linuksa nie miala ZADNYCH problemow. Powiem wiecej – ona nie chce miec Windy ;> Ale to kwestia rodziny, my wszyscy jestesmy technologiczni (nawet mamuska z laptopem).
Co do przyzwyczajen – myslalem dokladnie tak samo. Zmienilem zdanie jak sobie poustawialem wreszcie wszystko jak chcialem.
Listva – chodzi ci o ta parodie DOSa, ktory jest parodia SH ? w XP NIE MA konsoli. A co do windziarzy – to niech nadal sie mecza. Sa ludzie, ktorzy lubia skakac po rozbitym szkle, i szanuje ich.
Te nakladki i style to tylko i wylacznie zmiana obrazka. W linuksie mozesz zmienic prawie wszystko. A te ‘przyspieszacze’ to mit, nawet nie odczujesz roznicy (a jak w linuksie ustawisz icewm, wlaczysz opere zamiast ffx [uzywam tego 2, mimo iz bardziej ramozerny] i do tego wrzucisz tylko minimum paczek, to masz burze nie system)
Dobrze wiesz o co mi chodzilo z tym wylaczaniem, nie rob z siebie debila
Ato2 – Ja tez przy nim spie. Wszyscy sie juz przyzwyczaili ;) Zreszta, jakby nie patrzeec to wygodniej jest wlaczyc i wylaczyc komputer RAZ w ciagu dnia. A nie, ze co jakis czas restet
D4 – moze, moze… ale np. brat potrafi zejsc z komputera i voila! Wideo z YouTube się nie odtwarza.
Przypominam, że od pół roku mam gotowe na lin partycje ;-) Tylko ze jedna przrobilem juz na NTFS i spod BartPE wypakowuje DVDISO duze z mniejszych RARów pod BArtPE, a nie mam za bardzo miejsca na repartycjonowanie.
„Dobrze wiesz o co mi chodzilo z tym wylaczaniem, nie rob z siebie debila”
Ta wiem, tyle, ze akurat moja Winda problemow nie ma. Ubuntu/Aurox/MDV ladowaly sie zdecydowanie dluzej.
„o do przyzwyczajen – myslalem dokladnie tak samo.”
Przyzwyczajenia to wg. mnie najmniejszy problem. Podstawy interfesju graf. są bardzo podobne.
@D4rky: taaaak, rzeczywiście, racja – zmienić można wszystko. Ale niektórzy zamiast bawić się dwa dni na ustawianie X-ów, KDE, czegokolwiek – wolą napisać jakiś skrypt, referat, pograć sobie w coś.
Być może masz za dużo wolnego czasu i lubisz sobie grzebać, żeby tylko wyciągnąć 2 fps w grze więcej, żeby jakieś szczególiki poprawić – 95% społeczeństwa NIE ma tego czasu i NIE LUBI sobie grzebać w systemie, i wolą pracować – powtarzam, PRACOWAĆ – na gotowcach, oszczędzając czas na „podkręcanie”.
Ty myślisz, że pani sekretarka w pracy ma pojęcie (czy też chce mieć pojęcie) jak się profesjonalnie montuje dyskietki czy pendrajwy? Guzik, ona chce włożyć dyskietkę i przeciągnąć ikonkę, i ma działać! Owszem, niby są narzędzia które same automagicznie montują – ale czy Ty naprawdę myślisz, że taka sekretarka zrozumie coś z komunikatu „urządzenie nie zamontowane”?
Aaa, co do BSOD-ów: już nie pamiętam kiedy miałem ostatniego.
D4rky, jesteś po prostu zaślepionym fanatykiem Linuksa i każdemu próbujesz wcisnąć swój „super-duper-doskonały-mega-system”. Przypomina mi to wojny konsola/pecet, Firefox/Opera, GG/reszta komunikatorów.
Modrzew – ale one wsystkie wywodzą się z wojny Linux VS Windows, któa w prostej linii z kolei od IE vs Netscape xD
Modrz: Tyle, ze w ostatnim przypadku argumenty są dosc przekonywujace, i ma wiekszych problemow z przestawieniem sie ;]
Modrzew – pracować na linuksie + robić zaawansowane rzeczy. A przez pracę rozumiem to co ‘kolega’ wyżej napisal – skrypty, tworzenie stron, programowanie…
Jesteś zabawny, serio. Nie jestem fanatykiem, staram się tylko was przekonać, że Linux może być systemem nie tylko dla czubków informatycznych. Jak już wspominałem – każdy ma prawo robić co mu się podoba. Możesz nawet polać swoje jaja alkoholem a potem je podpalić, twój problem.
D4, my to wiemy, ale brzmisz inaczej. My świadomie używamy Windowsa, ty Linuksa, czym się różnimy?
Atoman – sposobem wykorzystywania komputera. Są rzeczy, których nie zrobisz na linuksie (granie, korzystanie z programów only4win nie działających na linuksie), i są rzeczy, których nie zrobisz na windowsie (stawianie daemonow, mozliwosc modyfikowania wielu rzeczy, lekki serwer httpd + php + mysql w tle bez obciazania procesora)
To są detale. Obaj pracujemy, robimy co chcemy i działa. A „możliwość modyfikkowania wielu rzeczy” też mam ;-)
lsv: czy ja wiem... jak ktoś korzysta z GG jedynie do komunikowania się, to się nie przestawi, choćby nie wiem co. (przykład: rodzona siostra)
D4rky: ehem, ja się czuję lepiej na Windowsie. Tu pracuję, tu piszę strony, tu piszę programy, tu gram, tu słucham muzyki, tu gadam z ludźmi, tu przeglądam strony etc. I czego nie mogę zrobić? Przekompilować kernela? Przekompilować Worda żeby miał dodatkowy pasek narzędzi? Sorry, ale to mi do szczęścia NIE-PO-TRZEB-NE. Daemonów nie mogę postawić? Niby jakich? Mailowego pewnie… istnieją dziesiątki serwerów mailowych (nie od Microsoftu) dla Windowsa. HTTP? Apache się kłania, też z niego korzystasz.
I co? Nie robię „zaawansowanych” rzeczy, bo nie korzystam z Jedynego Słusznego Systemu Zaawansowanego Użytkownika, jakim jest Linux? Weź se odpuść...
„jak ktoś korzysta z GG jedynie do komunikowania się”
A mozna cos jeszcze? :P Poza tym mnie udalo sie przekonac znajomych ze szkoly, i teraz uzywaja alternatyw. Co prawda nie wmuszalem w nich konnekta ale maja swiadomosc ze klient GG jest dziurawy i chujawy ;]
Modrzew – no to jak nie jest ci potrzebny, to używaj Windowsa. Owszem, nie robisz zaawansowanych rzeczy, ale linux też nie jest jedyny słuszny. Masz też BSD, UNIXa itd. Jak jestes takim wojujacym windziarzem, to gratuluje – poczytaj na wiki skad sie wzielo GUI Windowsa i jak wlasciwie to sie stalo ze taka mala, zadupna firma jak MS sie wybila. Ciekawa lektura, polecam.
httpd -> apache daemon. Odpal go sobie na Windowsie i patrz jak ci ładnie system przycina.
Listva - a dzięki mnie u mnie dużo osób zaczęło używać kochanej komercyji czyli AQQ :P
D4 – z wszystkich twoich wypowiedzi najbardziej „uderzyło” mnie to : „Windows jest dla ludzi, ktorzy przed komputerem traca czas bezproduktywnie”. Trochę przesadziłeś i nie masz racji ;]
„Windows jest dla ludzi, ktorzy przed komputerem traca czas bezproduktywnie”, muszę pochwalić za to spostrzeżenie D4rky’ego, gdyż to cała prawda. I to nie dlatego że Windows rozleniwia, tylko dlatego że nie ma w nim takich ułatwień i możliwości jak w linuxie. Dlaczego? Po zainstalowaniu windowsa (i jeszcze sterowników – głupota), nie mamy nic… oprócz wordpada, czy notepada. A w linuxie? Po instalacji mojej dystrybucji, (bez jakiej kolwiek komfiguracji!) odpaliłem arkusz kalkulacyjny w którym napisałem sprawozdanie z dochodów do pracy oraz posegregowałem ważne pliki w czymś na podobę Total Commander (krusader, któremu wcześniej wymieniony do pięt nie dorasta i jest za free). Aby to zrobić w winie należy poświęcić kilka godziń na dodatkową instalaję softu (o ile ma się do niego dostęp). Fakt – windows za dużą cenę daje Ci tylko „pasjansa”, gdzie w linuxie za free masz wszystko co potrzeba od ręki. Ja wiem swoje, D4rky wie też co dobre, a wam życzę miłego ściągania softu pod wina i wciskania „2” bądź szukania craków z nadzieją że nie mają syfa ;)
Co ty nie powiesz… Linux to tylko jądro. Te wszystkie bajery – oprogramowanie, środowiska graficzne, narzędzia etc. – dają ci DYSTRYBUCJE. Na tej samej zasadzie można by się czepiać np. Borlanda, że za grube pieniądze nie daje gotowych programów.
Poza tym, ta „instalacja softu” to – góra – godzina. Samo przekompilowanie czegoś „potrzebniejszego” trwa dłużej…
I jeszcze raz – możesz mi napisać, co też takiego możesz zrobić w Linuksie czego ja nie mogę na Windowsie? [prócz tego co było wyżej]
Jesliby sie czepiac to faktycznie, LInux to jadro :) A i dystrybucje potrafią byc biedne (MDV2007).
Modrzew – na tej samej zasadzie MS-DOS to tylko command.com, a Windows to tylko explorer.exe i pare DLLek.
A tak BTW
The Red Screen of Death (abbreviated RSoD, sometimes called „Red Screen of Doom”) is a nickname for the error message which exists in some beta versions of Microsoft’s latest operating system, Windows Vista. It was dropped in Beta 1 (Build 5112) of Windows Vista. It can also be found (but rarely) in versions of Microsoft’s Windows 98 operating system.
The red screen of death appeared when boot loader errors occurred. Windows Vista continues to have blue screens for other types of errors.
The red screen of death also sometimes refers to fatal errors in recent versions of Lotus Notes. These errors are not full-screen like the Microsoft red or blue screens of death, but rather are bright red boxes with black borders.
pfff.
A Windows to CAŁOŚĆ, nie tylko jądro. Linux to jądro, NIE całość.
fakt ze linux to tylko jądro, nie zmienia faktu że jądro windowsa z oprogramowanie dołączonym przez M$ różni się tylko tym od linuxa, że posiada nakłądkę graficzną. W tym przypadku, można stwierdzić że windows to też ‘dystrybucja’ posiadająca niezbędne oprogramowanie do zarządania systemem. Może wyraziłem się troszkę nie jasno, dla większości użytkowników linuxa, linux to już nie tylko samo jądro, lecz całe oprogramowanie dołączone do niego na płycie instalacyjnej. Coś czego użytkownicy windowsa nigdy nie dostaną.
ROTFL!
Ten koles to geniusz