12sie

O walentynkach

Zapodano o 17:44

Wiem, może trochę spóźnione ale jak najbardziej prawdziwe. W 120% się z tym zgadzam i utożsamiam: (trochę długie, pełno przekleństw - ale co tam)

Ten dzien - co za gowno.

Już widze wasze zakochane ryje ze sztucznym, kretynskim uśmieszkiem i natchniony wzrok które wam towarzysza kiedy zapierdalacie po miescie w poszukiwaniu prezentu, kwiatow i innego ścierwa dla waszych ukochanych.

Gdybym był wasza druga polowka, bez zastanowienia zajebalbym wam w morde, za brak szacunku, za pseudo-spontatne, za jednorazowe okazywanie zainteresowania, tylko dlatego ze wg niektórych z was jest to red-letter day, w którym nagle przypomina się o istnieniu drugiej, bliskiej osoby. Może robicie to dlatego, ze po prostu jest taka moda? Bo kurwa inni, to ja tez?

A dlaczego nie w inny dzien? No kurwa dalej, powiedzcie?

Bo to jest akurat "święto zakochanych"?? Myślałem ze się kocha caly rok, ba - cale zycie nawet!

Może dlatego ze jest to wyjatkowy dzien?

Dla wyjatkowych osob, każdy dzien jest wyjatkowy i bez skromności mogę powiedziec ze wiem cos o tym, ale skad wy możecie o tym wiedziec, kiedy będziecie dzisiaj siedzieć w chujowych miejscach, jedząc pizze w kształcie serca, pic wino z sercami na etykiecie, słuchając muzyki w której co drugie slowo to "serce", "miłość", "kochac" i inne takie bzdury.

Nie obedzie się rzecz jasna bez swiec, klimatu (pierdolonego "klimaciku"), który to sposób tak namiętnie promuja kobiece, niezbyt górnolotne pisma dla gospodyn domowych, którym nie jest dane ruchac się czesciej niż raz w miesiącu i to w weekend.

No i oczywiście kartki - to już jest największe gowno. Coz to za dowod miłości kupowac lasce kartke, na odwrocie której poza miejscem na wpisanie pierdol płynących z "glebi serca" jest także podana nazwa producenta i ilość w jakiej zostala wydrukowana, siegajaca nieraz kilkuset tysięcy? To ma być oryginalność? No kurwa nie rozsmieszajcie mnie bo mam zajady. Najbardziej pojebane kartki będą czerwono-jakies tam, oczywiście z sercami itp.

Kiedys widziałem inna, chyba była taka seria - największe badziewie jakie widziałem: sepia, 6 letni koles pod krawatem w garniturze, wlosy zrobione jak kolesie na reklamach wielkich korporacji finansowych, trzymający wiązkę kiludziesieciu roz (tylko one byly w kolorze - czerwonym rzecz jasna), wręczający je również 6 letniej gówniarze, która odpierdolona jest jak 40 letnia laska, z maksymalnym makijażem, trwala na glowie itp. - no zapierdoliłbym osobe, która wręczyłaby mi cos takiego.

Dlaczego ten dzien ma być wyjatkowy? Może dlatego ze choc raz laski nie będą udawac orgazmow a facetom pozwolą na skonczenie im w ustach? A może dlatego ze każdy pseudo-facet po rznieciu nie odwroci się na drugi bok i nie zasnie ale posunie swoja "ukochana" jeszcze raz tak dobrze, ze az się panna poryczy??

Jeżeli tak, to gratuluje, tak samo jak tych wyjsc do knajpy, tandetnych upominkow i w ogole podejścia.

Moja ukochana in spe: jeżeli gdzies tam jestes, to pamiętaj: jeśli się zmusze do "miłości" w takim wydaniu, będzie to ostatni dzien w którym możesz mnie nazwac (swoim) facetem, swoim najdroższym, paczusiem, kotkiem, skarbem, kutasem. Obiecuje Ci to. Odejde wtedy bez slowa, bo zrozumiem ze sięgnąłem dna, które w dniu dzisiejszym będę musial omijac czesciej niż w jakikolwiek dzien w roku. Prawdziwa miłość obejdzie i obroni się bez specjalnych okazji, a ukochana osoba doceni fakt klepniecia w tylek, pocałunku na mrozie i rozgrzewającej herbaty w barze dworcowym, choćby to nawet był n-ty dzien roku..

Czekam na Ciebie

--

Bluzgacz

źródło
Kategorie: Przemyślenia ø

#1. AtoMan
12 sie '06, 17:46

http://tnij.org/waletynki

#2. listva
12 sie '06, 18:28

jakiez to... głębokie

#3. SebaS86
12 sie '06, 18:45

W sumie, słowa jak słowa, tylko podkreślają to co mają podkreślić, zresztą nawet się zgodzę z tym co napisał - sam mam dosyć tej całej sztuczności i nie tylko chodzi o walentynki...

#4. Kikuchi
12 sie '06, 19:27

Biedna, zakompleksiona osoba. :-)

#5. yhd
12 sie '06, 19:41

Ma kompleksy. Ddziewczynę by sobie lepiej znalazł ;d

#6. Kikuchi
12 sie '06, 19:42

Jak to ktoś kiedyś powiedział: „dupy mu trzeba”. :D

#7. modrzew
12 sie '06, 19:51

Że zacytuję...
"Moja ukochana in spe: jeżeli gdzies tam jestes, to pamiętaj: jeśli się zmusze do "miłości" w takim wydaniu, będzie to ostatni dzien w którym możesz mnie nazwac (swoim) facetem"

#8. Kikuchi
12 sie '06, 19:53

modrzew: słowniki nie bolą: http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=11888

#9. modrzew
12 sie '06, 19:58

Oops :p Zwracam honor ;P

#10. Kikuchi
12 sie '06, 19:59

Nie miałeś innego wyjścia. :P

#11. AtoMan
12 sie '06, 20:00

Mógł użyć Ciętej Riposty Wujka Staszka :-P

#12. D4rky
12 sie '06, 23:14

popieram ;p

#13. mjk
24 sty '07, 12:35

monilvbn up


kod

Wszystko zastrzeżone przez Modrzewia, bla bla bla. Podziękowania dla Joggera. Valid XHTML 1.1 i CSS.